• Treningi
  • Testy
  • Dieta
  • Wydarzenia
5 Lipca 2021

Start w biegu ultra. O czym pamiętać? Sprawdź checklistę!

Start w biegu ultra. O czym pamiętać? Sprawdź checklistę!

Czasami w biegowym środowisku żartuje się, że biegi ultra to swego rodzaju gra strategiczna. Podczas startu w zawodach aktualna forma to tylko jeden z elementów, by osiągnąć zamierzony wynik. Musi się złożyć wszystko: pogoda, dyspozycja dnia, użytkowany sprzęt… Im dłuższy dystans, tym coraz większą rolę odgrywają te dodatkowe elementy.

W miarę zdobywania doświadczenia startowego wyrabiamy sobie różne przedstartowe rytuały, które zapewnić nam mają możliwie maksymalny komfort pokonywania kolejnych kilometrów. O czym zatem pamiętać przed biegiem ultra?

Pamiętajmy, że każde zawody ultra wyróżniają się własną specyfiką trudności, Wymagać mogą lekko odmiennego przygotowania. Przejdźmy ogólnikowo przez najważniejsze punkty!

Odbiór numeru startowego

Z pozoru temat brzmi dość banalnie. Numer startowy to podstawa udziału w zawodach. Biuro zawodów to zresztą miejsce często z wyjątkowym klimatem, możliwość spotkania ze znajomymi, wymiany wrażeń, lekkiego rozładowania stresu przedstartowego w rozmowach. 

Tylko, by go zmniejszyć, warto zapoznać się z godzinami otwarcia biura zawodów i przede wszystkim lokalizacją. W przypadku biegów ultra, bywa ono ulokowane, często i z dala od startu. Organizatorzy zazwyczaj podają wyraźnie godziny otwarcia poprzez stronę biegu czy profile social media. Ostatnią rzeczą o której myślą przy intensywnej pracy jest odpowiadanie na telefoniczne czy mailowe pytania o lokalizację biura zawodów czy godziny w których można odebrać numer startowy. Nie warto też zostawiać odbioru na ostatnią chwilę.

Jeżeli odbiór odbywa się w mało nam znanej miejscowości, bądźmy ostrożni z jej wpisywaniem w nawigację. Czasem wystarczy literówka, by pojechać do miejscowości oddalonej, bywa tylko kilka km dalej i zadziwieniem szukać biura zawodów. Gdy chcieliśmy odebrać numer tuż przed zamknięciem, robi się dość nerwowo... Takie historie wśród biegaczy nie są odosobnionymi przypadkami. 

Przy odbiorze warto się zapoznać ze sposobem pomiaru czasu. Chip umieszczony jest w numerze startowym, a może zakładany osobno na buta? Dostajemy go od razu, a może trzeba się zgłosić w innym punkcie? Zazwyczaj wolontariusze udzielą wszystkich informacji. Jeśli mamy jakieś wątpliwości, nie bójmy się pytać. Lepiej teraz niż niepotrzebnie stresować się przed startem.

Biuro zawodów TriCity Trail
Fot. Karolina Krawczyk Photography / TriCity Trail

Przy okazji, jedną z najwygodniejszych form jest zamocowanie numeru startowego na specjalnym pasie startowym. Nie będziemy mieli problemu z przepinaniem w przypadku np. zmiany koszulki na trasie. Pamiętajcie również, że zazwyczaj organizator prosi, by numer startowy był umieszczony z przodu. Uparcie mocowanie go na plecaku z tyłu nie jest wówczas najlepszym pomysłem. 

 

Sprawdź pas na numer startowy

 

Przygotowanie przepaków i depozytu

Im dłuższy dystans, tym często więcej punktów w które możemy dostarczyć swoje rzeczy. Czy są dostępne i w jakiej ilości, to już zależne od specyfiki biegu. Co tam zapakujemy, też zależy już od nas samych.

Im więcej startów za sobą, tym większe przekonanie, że nie warto tu oszczędzać, oczywiście w miarę limitów stawianych przez organizatora (bywa, organizator z góry zakłada, że przepak nie może przekroczyć danej wagi). Jest to dla nas swego rodzaju zabezpieczenie na trasie. Nic to nas nie kosztuje, a strój na zmianę: buty, skarpetki, koszulka, spodenki czy też druga kurtka mogą okazać się dla nas zbawienne. Nie musimy wcale z tego skorzystać, ale być może uratują nam dalsze zmagania.

Może być sytuacja, że na trasie będzie się trzeba zmierzyć z wyjątkowo trudnymi warunkami pogodowymi. Ulewa sprawi, że będziemy przemoknięci. Możliwość przebrania się sprawi, że odzyskamy komfort. Warto tu rozważyć spakowanie i małego ręczniczka. Jeśli jest deszcz, co z tego, że pójdziemy się przebrać, gdy nasze ciało jest przepocone i mokre, odzież przesiąknie zaraz od naszego ciała. Jesteśmy świeżsi tylko przez chwilę.

Co więcej? Warto dorzucić coś co lubimy do jedzenia. Tu zapoznajmy się szybciej co oferuje organizator na punktach odżywczych, być może preferujemy inne produkty, a może jest wszystko to co lubimy i nie musimy pakować nic dodatkowego. 

Możemy tu wrzucić coś co będzie dla nas samych motywacją np. ulubioną przekąskę, ale warto pamiętać, by było to coś dostosowane do warunków pogodowych i transportu, np. często organizator nie pozwala na szklane elementy z uwagi na to, że łatwo można je uszkodzić w trakcie transportu. Zorientujcie się gdzie należy oddać jaki worek i do jakiej godziny go przynieść.

Jeżeli nie ma przepaków, zazwyczaj nie brakuje depozytu. jeśli nie zamierzamy wracać od razu po biegu, zostawmy tam rzeczy, które pozwolą odzyskać komfort, zwłaszcza termiczny po zakończonych zmaganiach.

TriCity Trail
Fot. Karolina Krawczyk Photography / TriCity Trail

Nieco łatwiej jest, gdy mamy wsparcie Przyjaciół czy też Rodziny na trasie, ale czy jest ono możliwe, zerknijmy do regulaminu. W nim zazwyczaj znajdziemy informację czy i ewentualnie gdzie, możemy z takiej pomocy skorzystać. Dość często taka pomoc możliwa jest tylko w obrębie punktów odżywczych.

Sprawdzenie wyposażenia obowiązkowego

Kolejnym krokiem będzie spakowanie tego co zabierzemy ze sobą na plecach czy też pasie, nim jednak o tym, należy sprawdzić co widnieje na liście, którą po prostu należy mieć. Większość organizatorów narzuca tzw. wyposażenie obowiązkowe. Jego brak zazwyczaj niesie konsekwencje w postaci np. kary czasowej.

Wielu przekonało się, że nie są to tylko sugestie. Znane są historie zawodników, którzy tracili swoje zwycięstwo po nałożeniu kary czasowej za brak np. folii NRC. To pozycja obowiązkowa. Może uratować życie nie tylko nam na trasie, ale i osobie napotkanej zmagającej się z problemami. Jej głównym zadaniem jest opóźnienie procesu wychłodzenia organizmu

W przypadku niektórych biegów wymagany jest m.in. bandaż czy też odpowiedni ubiór. W terenie zwłaszcza górskim warunki pogodowe potrafią być bardzo zmienne. Warto być na to przygotowanym. Organizator często wymaga kurtki czy też odpowiednich spodni. Nawet, jeśli z pozoru wydają się nam zbędne, pamiętajmy, że to w trosce o nasze bezpieczeństwo. Tragedia w Chinach podczas jednego z ultramaratonów, gdzie pogoda zaskoczyła i doświadczonych zawodników, pokazała, że w aspekcie bezpieczeństwa nie ma żartów. 

Co więcej? Dość często znajdziemy tam również pozycję - własny kubek. Czasy w których kubki jednorazowe dostępne były na punktach odżywczych odchodzą w zapomnienie. I dobrze, w końcu wszystkim nam zależy na dbaniu o dobro środowiska naturalnego. 

Pełną listę warto zweryfikować przed biegiem. Wypisać i w miarę kompletowania wykreślać kolejne pozycje. 

Spakowanie plecaka lub pasa

Gdy już znamy wyposażenie obowiązkowe trzeba przejść do jednego z najtrudniejszych elementów, spakowanie plecaka. Najlepiej tak, by jednocześnie rozłożyć ciężar równomiernie, ale i mieć pewność, że niczego nam nie zabraknie. Źle ułożone elementy, które będą nas "obijać" w trakcie wysiłku, szybko wywołają irytację, a w dłuższej perspektywie ból.

Dobrze, jeśli wcześniej udało nam się zweryfikować pakowanie na jakimś dłuższym treningu. Po pierwsze poczujemy już wówczas, że plecak z niezbędnym ekwipunkiem może być nieco cięższy, a po drugie zobaczymy, gdzie nam najwygodniej co spakować, by sprawnie wyciągać np. żele w trakcie aktywności. 

Tricity Trail
Fot. Karolina Krawczyk Photography / TriCity Trail

Oczywiście wszystkim zależy, by nie dźwigać zbędnych gramów. Co pakować i co nam pomaga uczymy się zazwyczaj po kilku startach. Czasem okazuje się, że para skarpetek na zmianę przy trudniejszych warunkach jest warta niesienia kilku gram. Często zależne to jest od czasu, który spędzamy na trasie, naszego celu, walki o rekord a może tylko ukończenia? 

Warto na pewno zabrać dodatkowy woreczek bądź więcej. Na trasie korzystacie z żeli energetycznych? Nigdy nie wiecie co zrobić z lepkimi opakowaniami po nich, by nie narobić bałaganu w plecaku? A może macie problem ze zużytymi chusteczkami na trasie? Pamiętajcie, w lesie, nie tylko podczas zawodów, ale i każdym treningu, obowiązuje zakaz śmiecenia. Na zawodach wręcz grozi to dyskwalifikacją. W końcu z dobrodziejstw przyrody chcemy się cieszyć jak najdłużej. Tu raczej nikt nie ma wątpliwości.

Niezwykle lekki woreczek to idealne rozwiązanie na swego rodzaju "śmietniczek" w plecaku, który potem łatwo możemy opróźnić w dozwolonych miejscach np. na punkcie odżywczym.

 

Sprawdź dostępne żele energetyczne

 

Zapoznanie z trasą i limitami

Trasę biegu warto podzielić na etapy, najlepszym wyznacznikiem są punkty odżywcze czy też pomiarowe na trasie, to zazwyczaj i na nich obowiązuje nas konkretny, maksymalny czas dotarcia. Jeżeli nie walczymy o rekord, a naszym celem jest po prostu pokonanie danego dystansu, warto poznać poszczególne czasy, byśmy później nie byli zaskoczeni, gdy okaże się, że minuty decydują o tym, że możemy bądź też nie ruszyć w dalszą drogę. Są organizatorzy restrykcyjni w tej kwestii, a są i z bardziej luźnym podejściem. 

TriCity Trail
Fot. Karolina Krawczyk Photography / TriCity Trail

Znajomość limitów to jedno, ale warto się zapoznać po prostu z trasą. Nie bez powodu czołowi zawodnicy jeżdżą na rekonesansy tras swoich docelowych zmagań. Jeśli nie mamy możliwości sami zobaczyć trasy  wcześniej „na żywo”, warto zapoznać się chociaż z profilem, rozmieszczeniem punktów odżywczych. Profil może zasugerować, że w niektórych miejscach jednak warto będzie odrobinę przyspieszyć, by potem pod górę najzwyczajniej mieć z czego "tracić".

Jeśli mamy możliwość dobrze sobie po prostu wgrać tracka w zegarek. Zdarza się, że się zamyślimy, a wtedy łatwo przegapić strzałkę na trasie. Dodatkowo w niektórych regionach organizatorzy nagminnie borykają się z problemem zrywania taśm przez przypadkowe osoby, wgrana trasa pomaga. 

Najważniejsze to śledzić komunikaty organizatorów na bieżąco, zwłaszcza w okresie zimowym trasy mogą ulegać  np. skróceniu bądź też omijać niebezpieczne odcinki przy trudnych warunkach pogodowych.

Suunto 9 wgrywanie trasy

 

Sprawdź zegarki do biegania

 

Przygotowanie stroju na start

To już nie czas na eksperymenty. Postaw na sprawdzony na treningach zestaw odzieży, oczywiście dostosowany do warunków pogodowych. Przygotuj go tylko sobie wcześniej, by leżał z plecakiem zapakowanym w jednym miejscu. Gdy będzie się zbliżać godzina startu, wszystko będzie pod ręką, bez zbędnego stresu przeszukiwania toreb czy szaf w poszukiwaniu brakujących elementów garderoby. 

Weź pod uwagę prognozy pogody sugerowane na dalszą część zmagań. Np. rano może być lekko chłodno, ale organizm w trakcie wysiłku szybko się rozgrzeje, na dodatek w dalszej części dnia może być już dość upalnie, w zbyt "grubym" stroju szybko się zgrzejemy...

Ustalenie logistyki dotarcia na start

Wsystko niemal przygotowane, pozostaje kolejny z pozoru prosty element  – dotarcie na start. Jeżeli mamy nocleg blisko, to większy stres z głowy. Jeżeli korzystamy z transportu organizatora, też jest nieco bardziej komfortowo, ale jeżeli musimy dojechać sami, lepiej załóżmy sobie zapas czasowy.

Zwłaszcza jeśli np. na drodze dojazdowej mamy przejazdy przez tory. Jeśli należycie do osób, które mają "szczęśćie", zapewne tuż przed Wami zamkną się szlabany. A może na trasie dojazdowej trwają roboty drogowe i ruch jest nieco utrudniony? I tu nie brakuje historii biegaczy, których w dotarciu na start zatrzymał właśnie m.in. pociąg towarowy... 

Tutaj podobnie jak w przypadku biura zawodów, jeżeli lokalizacja startu nie jest nam w pełni znana z doświadczenia, bądźmy ostrożni w nawigowaniu. 

Piotr Oleszak Fotografia / TriCity Trail
Fot. Piotr Oleszak Fotografia / Tricity Trail

Ustawienie budzika  

Starty w biegach ultra mają to do siebie, że często na trasę zawodnicy ruszają albo wczesnym rankiem albo na wieczór. Bywa, staramy się zdrzemnąć, starając się stanąć na starcie jak najbardziej wypoczętym. Wszystko przecież przygotowane. Tyle, że zamiast w miarę "spokojnego" ubierania, wypicia kawy, posmarowania stóp (czy cokolwiek mamy w swoim startowym rytuale), biegamy jak opętani, bo drzemka nam się przesunęła lub co gorsze zaspaliśmy na start. 

I teraz, przejechało się pół czy całą Polskę, spędziło setki godzin na treningach, a przegrało ze snem. Dobrze mieć ustawiony głośnik budzik, najlepiej więcej niż jeden, a jeszcze lepiej, gdy ktoś poza nami czuwa nad odpowiednią porą pobudki. A jeśli wydaje się Wam, że brzmi to abstrakcyjnie, popytajcie tych, którym przyszło się z tym zmierzyć. 

Kontrolowanie stanu zdrowia

Na koniec zostaje jeden istotny aspekt przedstartowy – nasz stan zdrowia. Czasem nasze lekko gorsze samopoczucie wynikać może po prostu ze stresu. Są jednak sytuacje, gdy organizm wyrażnie daje nam znać, że nie jest gotowy na wysiłek. Bywa, że poświęciliśmy wiele, by znaleźć się na linii startu, zarówno czasowo, jak i finansowo. Trzeba wiedzieć jednak kiedy odpuścić. Kontuzja a może dające o sobie znać przeziębienie, to nie jest najlepszy moment na dodatkowe obciążenie organizmu, jakim jest pokonanie dystansu ultra.

Rezygnacja, to nie wynik słabości, a dojrzałości biegowej. Nie zapominajmy o tym. Zdrowie mamy jedno, w przypadku większości amatorów nie walczymy o start w Igrzyskach Olimpijskich. Bieganie jest dla nas przyjemnością. W całym przygotowaniu startowym, nie zapominajmy o tym!

Wszystko co najważniejsze za nami! Pozostaje życzyć powodzenia i zdrowia, bez względu na to jaki dystans przed Wami!

Bestsellery Zobacz więcej

Zapisz się do newslettera i odbierz 10% rabatu na pierwsze zakupy!

Zapisz się