• Treningi
  • Testy
  • Dieta
  • Wydarzenia
12 Lipca 2021

Recenzja Hoka Clifton 8 – but do klepania kilometrów

Recenzja Hoka Clifton 8 – but do klepania kilometrów

Kiedy pierwszy raz miałem okazję zobaczyć buty Hoka zastanawiałem się kto wpadł na tak szalony i dziwny pomysł. Wówczas wszystkie ich dostępne modele odbiegały od aktualnie panujących trendów pod każdym względem – wyglądu, amortyzacji, przeznaczenia. Było to zupełnie nowe podejście do tematu tworzenia butów biegowych i ochrony naszego ciała w trakcie biegu. Wtedy ani przez myśl mi nie przeszło, że ta marka tak szybko zawojuje rynek biegowy i stanie się jednym z liderów, nie tylko pod kątem sprzedażowym.

Trochę wstyd się przyznać, ale dopiero Clifton 7 był moim pierwszym butem Hoki, w którym przyszło mi biegać. Wynikało to w głównej mierze z faktu, że nigdy nie czułem się jakoś wyjątkowo dobrze w butach z dużą amortyzacją.

Ani nie ważę zbyt dużo (zazwyczaj jest to nieco poniżej siedemdziesięciu kilogramów) ani mój kilometraż tygodniowy nie wymagał tak dużego zabezpieczenia amortyzacją. Nie mniej chciałem ich spróbować, by samemu przekonać się i poczuć ten „piankowy fenomen”. Pamiętam, że na siódemkę nie narzekałem, dlatego kiedy pojawiła się opcja sprawdzenia wersji ósmej, nie zwlekałem z odpowiedzią.

Kosmetyczne zmiany

Pierwsza myśl jaka towarzyszyła mi w momencie wyciągania butów z pudełka to zdanie w stylu – „Ej, chyba się pomylili. Przecież to Clifton 7 w nowym kolorze…”. Patrząc na niego, nie widać zbyt wielkiej różnicy porównując z poprzednikiem. Amortyzacja taka sama, krój cholewki niemal identyczny, podeszwa nadal płaska. I faktycznie, pod kontem budowy i konstrukcji nie mamy tu wielkich zmian, nie ma żadnej rewolucji. W mojej ocenie to po prostu odświeżona wersja poprzednika, która zyskała kilka poprawek i malutkich modyfikacji.

Buty Hoka One One Clifton 8 M 1119393-RTAR

Jedną z takich zmian jest krój cholewki i jej czucie. Wydaje mi się, że materiał stał się nieco przyjemniejszy w dotyku, co w małym stopniu (ale jednak) przełożyło się na zwiększenie komfortu w trakcie biegu. Dotyczy to zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej strony.

Dodatkowo, „oczka” na zewnętrznym materiale zostały nieco powiększone dla zwiększenia cyrkulacji powietrza, ale ten aspekt oceniam w taki sam sposób jak w wersji poprzedniej. Było dobrze, ale nie mogę napisać, że jest to super przewiewny but. Zdarzyły mi się w nim treningi przy temperaturach w granicy 30 stopni Celsjusza i wtedy (mimo cienkiej skarpetki) stopa lekko się gotowała. Pamiętajmy jednak o tym, że to jest kwestia dość indywidualna, a ja zazwyczaj bardzo szybko się nagrzewam.

Natomiast wydaje mi się, że Clifton 8 stał się nieco szerszy, zwłaszcza w przedniej części, przy palcach. O dziwo kompletnie mi to nie przeszkadzało. Nie ważne czy wychodziłem na krótki rozruch czy dłuższe wybieganie. But trzymał się dobrze, a stopy nie „myszkowały” wewnątrz mimo, że do szerokich nie należą.

To też oczywiście zasługa zintegrowanego z cholewką język, co w mojej ocenie jeszcze mocniej dopasowuje buta, zwłaszcza na śródstopiu, a dodatkowo nie pozwala na przemieszczanie się tegoż języka na boki w trakcie biegu.

Buty Hoka One One Clifton 8 1119393-RTAR

Sprawdź Hoka Clifton 8

 

Sam but może nie jest najgłębszy, ale dzięki fajnie wyprofilowanemu zapiętkowi stopa siada w nim całkiem dobrze. To też przekłada się na odczucia w trakcie biegu, bo nie zdarzyło mi się, by poczuć, że pieta pracuje góra-dół. Nie miałem też problemu z mocniej wyciągniętym tyłem cholewki. Ten wystający element nie wbijał mi się w Achillesa, a jednocześnie ułatwiał wkładanie buta do środka.

Druga zmiana, również kosmetyczna, dotyczy podeszwy, a dokładniej ilości gumy chroniącej piankę. W Cliftonie 7 znajdowała się ona głównie pod piętą i pacami. W nowej wersji układ jest taki sam, ale dodano jej nieco więcej w przedniej części buta. Czy to coś zmieniło? Jak dla mnie nic. Nie oduczałem żadnej różnicy w trakcji, trzymaniu i przyczepności.

Nadal jest to klasyczny, asfaltowy bieżnik, który jest płaski i nie posiada wysokich kołeczków, które mógłby się wgrywać w nawierzchnię w trudniejszym terenie. Na utwardzonych nawierzchniach dawał sobie bezproblemowo radę. Dotyczyło to również leśnych czy polnych ścieżek, ale tylko do momentu, kiedy były suche.

Buty Hoka One One Clifton 8 1119393-RTAR

Gdy pojawiała się woda czy błoto, jedynym sposobem by nie zaliczyć wywrotki było ominięcie takich przeszkód dookoła. To akurat nie może dziwić, bo przecież trudno oczekiwać dobrego trzyma w terenie po tak niskim bieżniku. Za to pochwalić mogę za bieganie po mokrym asfalcie, ponieważ nie zdarzało się, że ślizgałem się jak na łyżwach.

Niezmiennie miękki

W kwestii amortyzacji zmian jest chyba najmniej. W teorii zastosowano tu o 15% lżejszą wersję pianki EVA względem poprzedniej wersji tego modelu, ale w praktyce nie wyczułem żadnej różnicy. To jest nadal miękki but. Dla mnie odrobinkę za miękki, choć pamiętajmy, że w hierarchii marki Hoka, Clifton to taki średni poziom.

Nie należę do osób, które przepadają za zbyt miękkimi butami i dużą amortyzacją, to też model ten zabierałem głównie na dłuższe wybiegania. Wtedy, kiedy potrzebowałem po prostu naklepać kilometrów. Były to najczęściej trasy rzędu 16-21 km. Czułem się przyjemnie i komfortowo, generalnie tak jak można tego oczekiwać po dużej ilości pianki. Zdarzały mi się oczywiście też nieco szybsze treningi w drugim zakresie, ale były to sporadyczne przypadki.

Uważam, że Clifton (jak i większość butów z dużą amortyzacją) to nie jest torpeda. Pewnie, że można w nim pobiec szybciej, ale w moim przypadku takie bieganie sprawiało mi trochę trudności, bo czułem jakby but przyssawał mnie do podłoża.

Buty Hoka One One Clifton 8 1119393-RTAR

Sama stabilność tego buta w mojej ocenie też nie należy do najlepszych. To znów związane jest z ilością pianki i jej wysokością. W przypadku biegania po płaskich nawierzchniach problem nie istniał, natomiast w momencie, kiedy teren robił się bardziej wyboisty czy nierówny, robiło się mniej sympatycznie. Oczywiście, nie wpadajmy w skrajność - nie wykręcałem sobie kostek przy każdym kolejnym kroku, niemniej miękkość pianki w połączeniu z odczuciem stania jak na koturnach zmniejszała mój poziom stabilności i sprawiała lekki dyskomfort.

Wspomnieć muszę jeszcze o kształcie samej podeszwy środkowej, ponieważ jest to element, który wyróżnia amerykańską markę na tle innych producentów. Chodzi o jej kołyskowy kształt, który sprawia, że przetoczenie stopy jest dużo bardziej płynne. W moim przypadku czyli osoby wybijającej się ze śródstopia i na nim lądującej, jest to bardzo fajne rozwiązanie, ponieważ pozwala na szybsze odbicie się od powierzchni.

I gdyby pianki w bucie było mniej lub byłaby sztywniejsza, to w połączeniu tą „łódeczkowatą” podeszwą całość mogłaby zyskać na dynamice. Jednak tak jak napisałem wcześniej – to jest dla mnie klepacz kilometrów, a nie but do szybkiego biegania.

W przypadku Cliftona nie należy się bać również niskiego dropu (5 mm), ponieważ właśnie dzięki zastosowaniu konstrukcji kołyski, jego tak naprawdę w ogóle nie czuć. Dlatego jest to też dobra informacja dla wszystkich osób przetaczających stopę od pięty, bo mimo małego dropu Achilles oraz łydka nie są tak mocno angażowane i naciągane. A przynajmniej ja próbując biec w taki sposób tego nie poczułem.

Łukasz Biela

Dla kogo?

Będę szczery – Clifton 8 to nie do końca but dla mnie. Nie dlatego, że jest zły, tylko dlatego, że w mojej ocenie ja nie wpisuję się w profil tego buta. Uważam, że jest to przede wszystkim opcja dla osób cięższych (spokojnie powyżej 85 kg), które szukają buta komfortowego na długie, spokojne wybiegania, ze stopą neutralną, dającego im komfort zarówno na pierwszym jak i czterdziestym kilometrze.

Jest to też ciekawa alternatywa dla osób lżejszych, ale mających spory kilometraż tygodniowy (np. 90 km i więcej), bo taki but powinien zabezpieczyć ich stawy przy większych obciążeniach związanych z kilometrażem.

Czy mi się w nim dobrze biegało? Było całkiem nieźle, choć nie był to mój pierwszy wybór, a raczej but, w którym chciałem sobie „odpocząć”. Ale przede wszystkim uważam, że jest to but do klepania kilometrów i właśnie dlatego Hoka Clifton 8 ląduje w mojej szafie właśnie na takiej półce.

Łukasz Biela
Sklep Biegacza Katowice

Bestsellery Zobacz więcej

Zapisz się do newslettera i odbierz 10% rabatu na pierwsze zakupy!

Zapisz się