• Treningi
  • Testy
  • Dieta
  • Wydarzenia
7 Czerwca 2021

Recenzja Trabuco Max – ASICS idzie na Maxa

Recenzja Trabuco Max – ASICS idzie na Maxa

Jeszcze kilka lat temu nikt by się nie spodziewał, że wśród obuwia terenowego takim dużym zainteresowaniem cieszyć się będą buty z dużą ilością pianki i amortyzacji. Japoński biegowy gigant nie pozostaje głuchy na potrzeby klientów i prezentuje nową wersję dobrze znanego modelu ASICS Trabuco, tym razem w wersji Max.

Nie tylko Trabuco Max

Usystematyzujmy – do wyboru mamy Asics Gel-Trabuco 9 (klasyczna wersja treningowa z lekką stabilizacją - wcześniej znana jako Fuji-Trabuco) oraz opisywaną w tym tekście wersję Trabuco Max. W tym zestawie Trabuco Max jest wersją mocniej amortyzowaną, lżejszą i przeznaczoną na długie wybiegania. 

Asics Trabuco Max vs. Asics Gel-Trabuco 9
Asics Trabuco Max vs. Asics Gel-Trabuco 9

Powyższy opis nie przypadkiem przypomina Wam buty marki Hoka – w tym wypadku widać, iż popularność tej francuskiej marki mocno dała do myślenia japońskim inżynierom. Otrzymujemy zatem but lekki (waga poniżej 300 g), na bardzo dużej ilości pianki (28 mm pod piętą) oraz z obniżonym dropem (przód buta ma wysokość 23 mm, zatem różnica to 5 mm, gdzie w klasycznym Trabuco jest to 8 mm).

Uroda to nie wszystko, ale nie zaszkodzi ją mieć

But prezentuje się naprawdę dobrze – ciekawa kolorystyka i łódkowata konstrukcja podeszwy nadają mu dynamiczną charakterystykę (choć na pierwszy rzut oka wygląda masywnie). Od razu rzuca się w oczy nowy system wiązania – nie mamy tu klasycznych sznurówek, ale zaciskowy system podobny do tego wykorzystywanego w modelach marki Salomon (Sense Ride czy Speedcross).

No i mała kieszonka w języku aby te sznurówki schować, co by się nie zawadzały w czasie biegu. Do tego dochodzi rzep na pięcie i “oczko” z przodu buta do których możemy zainstalować stuptupy (nie korzystałem, zatem nie będę oceniał jakości wykonania).

Asics Trabuco Max 1011B028-003

Wyciągam z pudełka, zakładam na nogę...

Pierwsze wrażenie to lekkość – jak wspomniałem, but nie wygląda na lekki, jednak aspekt wizualny ciut zakrzywia percepcję. Jest lekko. Do tego, klasycznie dla innych modeli Asics, zapiętek jest sztywny, ale puszysty. Są różne szkoły: ja zaliczam się do tej, która uznaje taki zapiętek za coś pozytywnego – lubię mocne trzymanie oraz uczucie, że zapiętek “wypełnia” mi stopę.

Z przodu i po bokach cholewki klasyczne gumowe wzmocnienia. Natomiast wrażenie robi sprężystość tego buta – ilość zastosowanej pianki Flytefoam (używanej w modelach asfaltowych) naprawdę robi różnicę. Od razu czuć, że jest to but skierowany dla “wygodnickich” biegaczy, którzy lubią jak pod stopami jest miękko.

Czas na trening

Zrobiłem w Maxach kilka treningów (teren raczej uniwersalny – mało solidnego błota) oraz 3-4 wycieczki krajoznawcze (Tatry, dolinki krakowskie). Kilka dobrych kilometrów również i na asfalcie się trafiło.

Jedno trzeba od razu stwierdzić - “kołyskowa” budowa buta (aż wymusza płynne przetoczenie stopy     z pięty na palce) moim zdaniem jest świetne. Jest dynamicznie, a krok sam się “nakręca” w tych butach. Dobrze się na pewno sprawdzi dla osób biegających ze śródstopia. Natomiast nie jestem przekonany czy dla osób szukających “tradycyjnej” konstrukcji, tego typu propozycja nie będzie zbyt dynamiczna. W sumie dla nich recepta jest prosta – Gel-Trabuco 9 o bardziej klasycznej konstrukcji.

Tak duża ilość pianki sprawia, iż w Maxach naprawdę przyjemnie biega się po asfalcie (co może być dużą zaletą dla osób szukających uniwersalnego buta bądź dla Ultrasów, którzy chcą zadbać o swój komfort w trakcie długich wybiegań). Oczywiście w takim wypadku narażamy się na szybsze zdarcie gumowych kołków, które mogą nam się przydać w błotnistym terenie.

Używałem tego modelu gdy temperatura nie przekraczała 20 stopni Celsjusza i w tej temperaturze stopy czuły się komfortowo, jednak nie dam sobie ręki uciąć czy gdyby temperatura wzrosła powyżej 30 kresek powyżej zera, meshowa cholewka nadal w sposób odpowiedni odprowadzałaby pot na zewnątrz. Dobrze w terenie sprawdził się za to system wiązania – nie “popuszcza” w trakcie użytkowania i mocno trzyma stopę. Lekkie zastrzeżenie mogę mieć do bardzo grubego języka, który nie do końca idealnie współgrał z moją stopą – kilka prób odpowiedniego jego ułożenia potrzebowałem, abyśmy się odpowiednio zgrali.

Co ciekawe, but świetnie się sprawdził na wspomnianych wycieczkach górskich – kilkugodzinne łażenie po szlaku to również często spore obciążenie, a w Maxach lekkość i amortyzacja pozwalają zakończyć nawet długi dzień z uśmiechem na twarzy. But nie ma w przodostopiu płytki, która chroni nas przed twardymi elementami podłoża, jednak ilość pianki Flytefoam zastosowana w tym bucie z nawiązką zapewnia miękkość i komfort.

Oczywiście mówimy o chodzeniu po szlakach, bez większych technicznych trudności (w takim wypadku tak duża ilość pianki mogłaby powodować brak stabilności   i czucia terenu). Dlatego na weekendowe eskapady w górki i góry śmiało można odrzucić ciężkie i toporne buty turystyczne i spróbować pośmigać w Maxach.

 Asics Trabuco Max 1011B028-003

Dla kogo?

Najważniejsze pytanie od biegacza – dla kogo jest ten but? Biegasz długie dystanse, potrzebujesz buta bezpiecznego i pochłaniającego dużą ilość wstrząsów? Asics Trabuco Max jest propozycją wartą rozważenia. Biegasz krótkie dystanse w łatwym terenie (czasem ciut po asfalcie), ale kolana i kręgosłup proszą o wytchnienie. Trabuco Max to dobra propozycja.

Szukasz wygodnego buta do chodzenia po górskich szlakach bądź lesie? Naprawdę polecam. Szukasz dynamicznego i zwrotnego buta do szybkich jednostek treningowych, a do tego masz tendencję do nadpronacji? Wtedy warto jednak pomyśleć o bardziej stabilnym Asics Gel-Trabuco 9.

Zalety

  • lekkość
  • system wiązania
  • uniwersalność
  • “kołyskowa” budowa

Wady

  •  stabilność
  • “kołyskowa” budowa (dla mnie stanowi to zaletę – kwestia gustu - ale przy przymiarce warto zwrócić na to uwagę)

Maciej Turlej 
Sklep Biegacza Kraków Cracovia

Bestsellery Zobacz więcej

Zapisz się do newslettera i odbierz 10% rabatu na pierwsze zakupy!

Zapisz się