• Treningi
  • Testy
  • Dieta
  • Wydarzenia
20 Maja 2021

New Balance Hierro 5 kontra New Balance Hierro 6 - starcie tytanów

New Balance Hierro 5 kontra New Balance Hierro 6 - starcie tytanów

W momencie testów „5” wersji Hierro, nie spodziewałam się tak wysokiego komfortu w butach i miłości do firmy New Balance. Buty towarzyszyły mi na każdym leśnym treningu i nie byłam dla nich zbyt łaskawa. Testy przeprowadzałam nawet w ciężkim błocie, choć to nie było ich główne przeznaczenie, ale postanowiłam, że im nie odpuszczę.

Z wielką radością pokonywałam kolejne kilometry i pałałam ogromną sympatią do moich Hierro, dlatego tak bardzo wyczekiwałam kolejnej generacji, by sprawdzić czy firma postanowiła coś zmienić, i czy dostaną przy tym co już jest naprawdę dobre, czy postanowią pójść na całość. Zatem zapraszam Państwa do długo wyczekiwanego starcia!

Runda I

W lewym narożniku, ważąca 350g z czerwoną cholewką znana Państwu „Piątka”, jej rywalem jest nie kto inny jak będąca w niebieskiej cholewce „Szóstka”, ważąca zaledwie 286g. Pierwsza runda rozpoczyna się walką na cholewki. 

„Piątka” wykonuje pierwsze uderzenie. Cięższy materiał i większa ilości wzmocnień, lepiej chroni przed wszelakimi elementami terenu, jak kamienie czy korzenie, jednak „Szóstka” unika ciosu, dzięki dużo lżejszej budowie, stając się bardziej dynamiczną niż przeciwnik.

Dodatkowo liczne perforacje w cholewce, ułatwiające wentylację stopy są zdecydowanie na korzyść „Szóstki”. Sprawiają, że but doskonale sprawdzi się nawet w ciepłe, słoneczne dni, a ewentualna woda, która dostała się do buta szybko zostanie z niego usunięta.

Jedyny mankament to wielkość tych „dziurek” oraz  pojedyncza siatka w przedniej części stopy. Małe kamyszki lub kurz, doskonale przedostają się do środka, szczególnie w suchym lesie.

New Balance Hierro v5 vs. Hierro 6
New Balance Hierro v5 vs. New Balance Hierro v6

W „Piątce” nawet w momencie wylądowaniu po kostki w błocie dwuwarstwowy materiał blokował przedostawanie się piachu do wnętrza, niestety woda nie opuszczała tak szybko buta jak u przeciwnika. Jak na razie bardzo zacięta rywalizacja choć z nieco większą korzyścią dla niebieskiej cholewki, która jest po prostu lżejsza i mniej wyczuwalna na nodze w porównaniu do topornej „Piątki”.

Ponadto mam wrażenie, że trzymanie stopy na całej długości jest nieco lepsze w niebieskim Hierro, zachowując tak bardzo przeze mnie ceniony zapas w przedniej części stopy. Również wyściółka przy zapiętku jest po stronie „Szóstki”. Gąbeczki delikatnie otulają piętę i nie powodują ucisku na Achillesa. I choć w „Piątce” zapiętek jest również komfortowy, to nie jest aż tak mięsisty i nie dopasowuje się tak dobrze do stopy.

Ostatnie sekundy pierwszej rundy… Nagle pojawia się coś co jest na korzyść „Piątki”. Na języku występuje dodatkowy kawałek materiału będący jak dla mnie świetnym miejscem na schowanie sznurowadeł, dzięki czemu nie pałętały się nigdzie i nie zaczepiały o korzenie. „Szóstka” natomiast nie pozostaje dłużna, ponieważ posiada specjalną gumkę, która trzyma niesforne sznurówki i w bardzo prostu sposób można je schować i wyciągnąć.

No właśnie i tu jest problem, że nieco za szybko... Pomimo, że oba rozwiązania są bardzo wygodne, to u zawodnika w czerwonej cholewce patent spisał się lepiej gdyż zakrywał całkowicie sznurowadła podczas biegu nawet na długich wybieganiach powyżej 10km.

I tak dźwiękiem gonga kończymy pierwsze starcie. Macie już swojego faworyta?

New Balance Hierro v6 vs. New Balance Hierro v5
New Balance Hierro v6 vs. New Balance Hierro v5

Runda II

Czas na walkę na amortyzację! I tutaj nie będzie za dużego zaskoczenia, ponieważ oba buty posiadają taki sam poziom. Pianka Fresh Foam X dalej jest bardzo miękka i dzięki niej Hierro staje się wręcz poduszkowcem do lasu. Oba idealnie nadają się na długie wybiegania lub dla osób z nieco większa wagą, które szukają bezpiecznej amortyzacji.

Jednak to „Szóstka” posiada mniejszą wagę i różnica jest naprawdę ogromna względem „Piątki”. Niebieska cholewka jest mniej toporna, także biega się dużo lżej. Jest bardzo dobrym rozwiązaniem jeżeli ktoś pragnie biegać długie dystanse, nie tracąc przy tym na dynamice biegu. Także ta runda definitywnie przypada odchudzonej „Szóstce”.
 

Runda III

Runda ostateczna, wyłaniająca zwycięzcę to porównanie bieżnika, który jest dokładnie taki sam w obu przypadkach. Jest on raczej preferowany na górskie i twarde szlaki. Zarówno w „Szóstce” jak i „Piątce” nie jest to bieżnik na jakiś bardzo wymagający teren, który posiada dużo błotnistych odcinków (zaczyna się bardzo ślizgać), natomiast na twardym lesie, czy występujących kamieniach/skałach, szeroki kołki sprawują się bardzo dobrze, a dodatek Vibramu w podeszwie zapewnia naprawdę znakomitą przyczepność nawet podczas wzmożonej wilgotności czy deszczu.

New Balance Hierro v6 vs. New Balance Hierro v5
New Balance Hierro v6 vs. New Balance Hierro v5

Według mnie cholewka w „Szóstce”, która lepiej dopasowuje się do stopy, wpływa też na stabilność buta i tak podczas biegu po naprawdę sporych nierównościach, czy podczas zbiegów, bieg jest po prostu bezpieczniejszy, a stopa nie wykonuje niekontrolowanych ruchów. Mimo, że oba modele posiadają bardzo czepne bieżniki, to jednak dopasowana cholewka, zwiększa kontrolę nad butem podczas treningu.

The Winner is…

Za nami naprawdę męczący pojedynek. Każdy z rywali, pokazał się od najlepszej strony, jednak zwycięzca może być tylko jeden. Po zliczeniu punktów, czas na werdykt komisji sędziowskiej. Decyzja nie była łatwa jednak wygraną otrzymuje… „Szóstka”!

Choć nie zmieniła się amortyzacja czy bieżnik, to odchudzenie Hierro zadecydowało o werdykcie. To dzięki utracie parunastu gramów odczucie buta jest całkowicie inne i to definitywnie na plus. Gdy biegałam w „Piątce” nic mi nie przeszkadzało, dopóki nie porównałam go z nowszą wersją i faktycznie toporność czerwonej cholewki nie pozwalała cieszyć się z biegania tak jak należy.

Nieco gorzej też oddychała i sprawiała, że na ostatnich kilometrach była już po prostu za ciężka. Dlatego mimo całej sympatii jaką posiadam do mojej starej wysłużonej i zmęczonej bieganiem „Piątki”, czas na nowe i lżejsze bieganie po ukochanym lesie w naprawdę świetnym designie (czy tylko mnie raduje grafika góry na boku?)
Dlatego jeżeli zastanawiacie się czy warto sięgnąć po nowego New Balance Hierro to mogę z całego serducha go polecić i jedynie co zrobić to zachęcić do przymiarki, ponieważ jest naprawdę na 6!

Kinga Dobosz
Sklep Biegacza Gdańsk

 

Bestsellery Zobacz więcej

Zapisz się do newslettera i odbierz 10% rabatu na pierwsze zakupy!

Zapisz się