• Treningi
  • Testy
  • Dieta
  • Wydarzenia
22 Lipca 2022

Skąd ból kolana po bieganiu? Ból Achillesa? Na te i inne częste pytania odpowiada fizjoterapeuta!

Skąd ból kolana po bieganiu? Ból Achillesa? Na te i inne częste pytania odpowiada fizjoterapeuta!

Czy to normalne, że na początku biegania mogą boleć kolana? Czy trzeba się rozciągać? Jak rozpoznać kontuzję i co robić, gdy nas dopadnie? Odpowiedzi na te i inne najczęściej pojawiające się pytania związane z bieganiem i ogólnie naszą sprawnością czy też kontuzjami poniżej. Przypominamy materiał zrealizowany w ramach Filmowy Leksykon BiegowyPiotrem Piastowskim z Fizjologika. 

Znajdź odpowiedzi na najczęstsze pytania

 

 

Dlaczego bieganie jest zdrowe?

Jako fizjoterapeuta podchodzę do zdrowia w takim aspekcie bio-psycho-społecznym, mamy biologię, którą możemy poprawić również przez bieganie, czyli wydolność, taka aktywność fizyczna, która poprawia nasz stan fizyczny. Mamy ten aspekt psychologiczny, na który bieganie również wpływa bardzo dobrze, czyli to, że czujemy się dużo lepiej, subiektywnie, tak psychicznie. Oczywiście endorfiny, które działają również bardzo pobudzająco i bardzo fajnie, pozytywnie na nasz organizm.

No i mamy ten aspekt społeczny, który również poprzez bieganie możemy rozwijać. Chyba nie ma większej grupy sportowców rekreacyjnych, którzy byliby tak skonsolidowani i tak zgrani, jak biegacze. A więc ten aspekt bio-psycho-społeczny jest spełniony. Dla mnie bieganie jest absolutnie zdrowe i myślę, że dlatego najbardziej.

Po co chodzić do fizjoterapeuty

Regularne wizyty u fizjoterapeuty dają nam trochę bezpieczeństwa i trochę prewencji kontuzji w przypadku biegania. Przede wszystkim chodzi o to, żeby wyłapywać możliwe ryzyko kontuzji jak najwcześniej, żeby do tej kontuzji nie doprowadzić. Oczywiście wiemy, że jeśli kontuzja się pojawia, to leczenie takiej kontuzji jest dużo trudniejsze niż zapobieganie tej kontuzji, więc takie regularne wizyty u fizjoterapeuty mogą dać nam troszeczkę prewencji.

Może nie wykluczamy oczywiście wszystkich ryzyk, urazu czy kontuzji, przewlekłej kontuzji, ostrej (ostrej zazwyczaj prawie w ogóle), ale oczywiście taka wizyta u fizjoterapeuty może nam dać informacje, nad czym powinniśmy popracować, albo jak powinniśmy jeszcze uzupełnić swój trening biegowy, żeby tych kontuzji było jak najmniej. Będziemy pod stałą kontrolą fizjoterapeuty, który jeśli wyłapie gdzieś tam nasze deficyty czy nasze problemy, takie koordynacyjne,to jest w stanie dać ćwiczenia czy zalecić nam postępowanie, które, dzięki któremu po prostu tej kontuzji unikniemy.

Jak często odwiedzać fizjoterapeutę?

To zależy od tego, jak często biegamy, jak intensywnie biegamy, jak jakie dystanse pokonujemy. Jeśli chodzi o bieganie rekreacyjnie, to dla mnie, jeśli taki pacjent czy biegacz zjawi się u fizjoterapeuty raz w miesiącu, raz na półtora miesiąca, to jest absolutnie wystarczająco. Jeśli mamy już kontuzje czy mamy coś, co nas boli, coś, co się pojawiło, to oczywiście te wizyty muszą być troszeczkę częstsze. To zależy również od tego, jaka to jest kontuzja i jak mocno te dolegliwości bólowe się objawiają. Ale według mnie nie ma sensu chodzenie do fizjoterapeuty częściej niż trzy razy w tygodniu, nawet w takich najostrzejszych stanach.

Te trzy razy w tygodniu to jest absolutnie wystarczające. Dajemy temu pacjentowi zawsze jeden dzień wolnego, żeby odpoczął od tej fizjoterapii, żeby jego organizm mógł się również zregenerować, po tym co z tym biegaczem zrobimy. Także te trzy razy w tygodniu w przypadkach ostrych, a w przypadkach takiej prewencji to jest raz na półtora, raz na dwa miesiące.

Dlaczego na początku biegowej przygody mogą boleć nas kolana?

To bardzo ciekawe pytanie. Jeśli chodzi o dolegliwości bólowe kolan, to jest to bardzo, bardzo obszerny dział, którym ja też zajmuję się ściśle pracując w klinice. I myślę, że największym problemem jest po prostu okres adaptacji do biegania. Jeśli osoba, która chce zacząć biegać, zaczyna z wysokiego "C", czyli bardzo szybko wprowadza długi dystans, bardzo szybko wprowadza intensywność, to niestety jego układ mięśniowy jeszcze jest w stanie się do tego wszystkiego zaadaptować w dosyć szybkim czasie, ale niestety chrząstka stawowa i cały układ kostno-szkieletowy nie jest w stanie w tak szybkim czasie dostosować się do takiej intensywności, takich odległości, które szybko są wprowadzane u takiej osoby zaczynającej bieganie.

Myślę, że to jest przede wszystkim główna przyczyna tych dolegliwości bólowych, takich uogólnionych. Oczywiście, jeśli mówimy o dolegliwościach bólowych, takich punktowych, które pojawiają się gdzieś tam, może w okolicach bocznej strony kolana, czyli to tzw. kolano biegacza, to inna sprawa, ale takie największe błędy, jakie popełnia się na samym początku, rozpoczynając bieganie, to jest zbyt duża intensywność lub zbyt długie dystanse, lub zbyt częste treningi. Tutaj trzeba zacząć powolutku i zacząć adaptować nasz organizm do tego, co będziemy później robili, bo nasz organizm naprawdę ma ogromne możliwości adaptacyjne, tylko potrzebuje do tego trochę czasu.

Czy trzeba się rozciągać?

Może część z moich kolegów fizjoterapeutów się z tym nie zgodzi, łącznie z kolegami trenerami, ale według mnie nie trzeba się rozciągać. Nie jestem zwolennikiem rozciągania jakiegoś szaleńczego i codziennego stretchingu po pół godziny (statycznego), który tak naprawdę nie ma do końca przełożenia na technikę biegu, przynajmniej takiego bezpośredniego. Wydaje mi się i jestem zwolennikiem tego, żeby jednak uzupełniać trening biegowy innym treningiem, może troszeczkę wchodzić w inne zakresy ruchu w ćwiczeniach uzupełniających po to, żeby normalizować napięcie mięśniowe, może tak to nazwijmy, czyli jeśli biegamy np. długodystansowo, mamy bardzo mocno spięte mięśnie liniowe.

Po bieganiu to fajnie by było popracować w drugą stronę i może skupić się na mięśniu czworogłowym, żeby delikatnie znormalizować to napięcie mięśniowe. Tutaj praca tak zwanych antagonistów, czyli mięśni przeciwstawnych do siebie, jest bardzo prosta. Jeśli coś się skraca, coś musi się wydłużać, więc jeśli mamy bardzo mocno przykurczone mięśnie kulszowo-goleniowe, to może warto popracować nad mięśniem czworogłowym, żeby go trochę spiąć i mięśnie kulszowo-goleniowe automatycznie trochę zmniejszą swoją aktywność.

Tutaj praca taka globalna na całym organizmie również ma bardzo duże znaczenie i pamiętajmy, że nie tylko skupiamy się w tym treningu uzupełniającym na kończynach dolnych i na tym, co mamy od pasa w dół. Pracujemy również nad górą, nad tym, żeby mieć bardzo fajne zakresy kręgosłupa, barków, bo to również przekłada się na technikę biegu i przekłada się na to, czy nasze mięśnie kończyn się spinają bardziej, czy mniej. Oczywiście nie jestem przeciwnikiem absolutnym stretchingu, jeśli komuś daje to satysfakcję i przyjemności, lubi się rozciągać, to ja nie widzę w tym żadnego problemu, można tym uzupełniać trening.

Tak samo, czy to rozciąganie, czy rolowanie również jest fajną metodą do tego, żeby trochę zmniejszyć pobudzenie receptorów. Może wpływa bardziej na układ neurologiczny tak naprawdę niż na układ mięśniowy, no ale jest to zazwyczaj chwilowe. Jeśli nie uzupełnimy takiego treningu dodatkowymi ćwiczeniami, to te mięśnie za każdym razem będą się spinały i znowu – my będziemy je rozciągać, a one dalej będą się spinały. Warto po prostu uzupełniać ten trening innymi ćwiczeniami.

Zobacz więcej: Trening ogólnorozwojowy: Basic, Medium, Hard. Przykładowy plan treningowy dla każdego poziomu!

Jak często stosować trening uzupełniający? 

Taki trening uzupełniający warto jest robić przynajmniej 2-3 razy w tygodniu. To nie muszą być bardzo długie treningi. To mogą być treningi około pół godziny, 45 minut, gdzie skupiamy się przede wszystkim na mobilności naszego organizmu, naszych stawów, nie tylko kończyn dolnych.

Oczywiście, tak jak powiedziałem i tutaj myślę, że 3 razy w tygodniu absolutnie wystarczy, to jest półtorej godziny w tygodniu, czyli jeden dobry trening biegowy, który poświęcamy na uzupełnianie treningu właśnie takiego długodystansowego treningiem mobilności, stabilności i takim treningiem ogólnorozwojowym, które ma fajne przełożenie później na naszą technikę biegu.

Tasmy do cwiczen Blackroll

Sprawdź taśmy ćwiczeń

 

Najczęstsze kontuzje biegacza i ich przyczyny?

Przede wszystkim, jak sama nazwa wskazuje – kolano biegacza. To jest jedna z najczęściej spotykanych kontuzji u nas w gabinetach fizjoterapeutycznych. Jest to związane z tym, o czym mówiliśmy przed chwilą, czyli zazwyczaj z brakiem tego treningu uzupełniającego, bardzo mocną pracą tzw. naprężacza powięzi szerokiej, czyli mięśnia, który, który napina nam pasmo biodrowo-piszczelowe i te dolegliwości bólowe bocznej strony stawu kolanowego niestety mogą się pojawiać.

Tutaj fajną opcją na zniwelowanie takiej dolegliwości jest właśnie praca nad mięśniem pośladkowym wielkim czy mięśniem pośladków średnim. I to praca, żeby było jasne w pozycjach wysokich, czyli pozycjach stania czy nawet takich pozycjach dynamicznych. No bo pamiętajmy, że ćwicząc w leżeniu na podłodze, podnosząc biodra do góry czy ćwicząc w takich bardzo prostych pozycjach, nie przełoży się to później na bardzo dynamiczną aktywność fizyczną, jaką jest bieganie, więc myślę, że tutaj warto zwrócić uwagę. To kolano biegacza jest naprawdę nagminne. Myślę, że kto z was biega długie dystanse, przynajmniej raz w życiu miał problem z kolanem biegacza i musiał nad tym pracować.

Druga rzecz to są bardzo często przeciążeniowe problemy okolic łąkotki to takie uszkodzenia strukturalne. Przy bardzo długich dystansach czy może źle dobranych butach albo nie do końca dobrej biomechanice całego organizmu i ciała, tutaj te przeciążenia stawu kolanowego się pojawiają. Czy to łąkotka, czy gdzieś tam czasami kolano skoczka, czyli zapalenie więzadła rzepki. Takie kontuzje również są dość częste w gabinetach fizjoterapeutycznych i w przypadku łąkotki jest to już większy problem, bo tutaj, jeśli to jest uszkodzenie strukturalne, daje bardzo duże dolegliwości bólowe, no to niestety zazwyczaj trzeba tę łąkotkę potraktować zabiegowo, a później dopiero wprowadzić rehabilitację, więc warto tego unikać.

I to, o czym już mówiliśmy, to uzupełniać trening, żeby nie doprowadzić do tego strukturalnego uszkodzenia, bo tutaj kolano biegacza jest typowym uszkodzeniem funkcjonalnym, który może się przerodzić w strukturalne uszkodzenia, a łąkotka przeciążenia po prostu, które mogą doprowadzić do pęknięcia tej struktury i dużych problemów, później właśnie w bieganiu i dolegliwości bólowych, które się pojawiają.

Rollery Blackroll

Sprawdź rollery
 

Przydarzyła mi się kontuzja, gdzie skierować pierwsze kroki?

Pierwsze pytanie, na które musisz sobie odpowiedzieć, to jaka kontuzja? Czy to jest kontuzja przewlekła, czy kontuzja ostra i jakiego jest nasilenia? Czy te dolegliwości bólowe od długiego czasu się pojawiają i zaczynają się nasilać powoli. Czy jest to coś, co stało się nagle? Biegłaś, biegłeś, skręciłaś/eś staw skokowy i te dolegliwości bólowe są bardzo ostre, obrzęk się pojawił, nie możesz ruszyć nogą.

I tutaj trzeba odpowiedzieć przede wszystkim na to pytanie. Jeśli to są dolegliwości ostre, takie bardzo nagłe, to pierwsze drzwi, do którego bym zapukał, to przede wszystkim lekarz ortopeda. Tutaj warto czasami przy takich uszkodzeniach typu skręcenie stawu skokowego zrobić jeszcze dodatkowy rentgen, żeby wykluczyć złamania w obrębie stawu skokowego.

Jeśli są to takie dolegliwości przewlekłe, które się zbierają od dłuższego czasu, zaczynają się nasilać, czy po prostu denerwują cię w czasie biegania? To absolutnie fizjoterapeuta jest pierwszym kierunkiem, w którym bym się udał. Czasami fajnie działa również wprowadzenie od razu treningu funkcjonalnego czy treningu medycznego i tutaj pomija się trochę wtedy fizjoterapeutów.

Jeśli to są takie rzeczy związane z właśnie zaburzeniem zakresu ruchu czy z zaburzeniem siły mięśniowej w obrębie którejś struktury naszego ciała, to fajnie działa trening medyczny, trening funkcjonalny, ale zazwyczaj i tak nawet w takich przypadkach najpierw jest to fizjoterapeuta, który diagnozuje problem, sprawdza, co można z nim zrobić, albo pracuje biernie manualnie, nad tym, nad czym trzeba popracować, albo daje ćwiczenia, czy kieruje dalej do kolegi koleżanki, który jest trenerem medycznym czy trenerem funkcjonalnym i dalej wskaże jak radzić sobie z tym problemem.

Jak rozpoznać, że ból jest poważny i nie mogę z nim biegać?

Tak jak już powiedziałem, zazwyczaj ten bardzo duży ból, który uniemożliwia bieganie. Łatwo rozpoznać, czy nie jest to coś, co faktycznie zaczyna się bardzo nagle typu skręcenie stawu skokowego. A jeśli masz dolegliwości bólowe, które w czasie biegania czy po rozpoczęciu biegania zaczynają bardzo szybko grasować, to jest to też coś, nad czym naprawdę warto się zastanowić, czy kontynuować to bieganie? Nie biegałbym tu na siłę.

Jednak warto to najpierw zdiagnozować, sprawdzić, co jest problemem w twoim przypadku. Jeśli to taka czerwona flaga, na którą trzeba zwrócić uwagę, to jest właśnie ten szybko narastający ból albo ból nagły, który pojawił się i nie zmniejsza swojej intensywności. Jeśli to jest ból nagły, to dałbym sobie może kilka dni, bo czasami jest to taki niewielki problem, z którym wybierzemy się do fizjoterapeuty. Mamy termin za 4-5 dni, problem przechodzi i tak naprawdę już nam nic nie jest, więc te kilka dni, jeśli to przejdzie, to OK, ale jeśli to trwa dłużej niż 7, 8, 10 dni lub narasta bardzo szybko, no to absolutnie to jest ból, z którym nie warto biegać i warto go najpierw zdiagnozować.

Boli mnie Achilles, co teraz?

Tak jak w przypadku tego bólu ostrego, najpierw warto zdiagnozować, dlaczego boli ten Achilles i co dokładnie boli, bo sam Achilles i okolice ścięgna Achillesa są dosyć mocno unerwione. Jest tam kilka struktur, które mogą dawać dolegliwości bólowe. Może to być przyczep do guza piętowego, może to być kaletka w tej okolicy, może to być faktycznie sam samo ścięgno Achillesa.

Może to być pochewka ścięgnista, która również gdzieś tam po wypełnieniu się płynem może dawać dolegliwości bólowe. Więc tutaj diagnostyka jest pierwszą rzeczą, na którą trzeba postawić. Lekarz ortopeda lub fizjoterapeuta, który zdiagnozuje problem, zacznie go leczyć i mam nadzieję, w jak najszybszym czasie pozbędzie się twoich dolegliwości bólowych.

Czy warto korzystać z zabiegów typu ultradźwięki, pole magnetyczne?

To znowu pewnie narażę się części fizjoterapeutów, ale według mnie absolutnie nie warto. Takie jest moje zdanie, nie używam praktycznie w ogóle fizykoterapii. Jedyną terapią, którą ja w swojej praktyce używam, jest elektrostymulacja. Nadal ci pacjenci się goją, i to dosyć szybko, myślę, że co najmniej tak samo dobrze, jak w przypadku zabiegów laserów, prądów i innych pól magnetycznych. To są zabiegi dodatkowe, które mają tylko wspomóc terapię, a one nie do końca w większości przypadków są potwierdzone w badaniach naukowych. Ich skuteczność jest na poziomie skuteczności placebo, więc według mnie po prostu nie warto stosować.

Jeśli mamy zainwestować w leczenie, to lepiej zainwestować w dobrą diagnostykę fizjoterapeuty, dobry trening, dobór odpowiednich ćwiczeń uzupełniających. I to jest coś, co według mnie ma sens. Pamiętajmy również, że takie bierne leczenie polem magnetycznym czy laserem nie przekłada się na usuwanie przyczyny. Mamy przyczynę czegoś, co dało nam dolegliwości bólowe. Te dolegliwości bólowe są już tylko skutkiem, więc leczenie samych skutków polem magnetycznym czy laserem po prostu nie ma sensu. Trzeba poszukać tam przyczyny, zniwelować ją i dalej w skutek zniknie sam.

Najlepsze sposoby na regenerację mięśni?

Przekornie miałem jednego z wykładowców, który mówi, że na "zakwasy" najlepszy jest taki sam trening następnego dnia. Czyli jeśli mamy jakieś bóle mięśniowe, czujemy się tacy mocno zmęczeni po ostatnim ciężkim treningu, to może warto troszeczkę zejść z tonu i zmniejszyć intensywność w kolejnym treningu czy dać sobie jeden dzień przerwy? Może popracować nad innymi partiami mięśniowymi, mobilnością, nad treningiem uzupełniającym. Myślę, że to jest najfajniejsza opcja na regenerację mięśni. Oczywiście odpoczynek, dobry sen – to jest absolutnie jedna z najważniejszych rzeczy, jeśli chodzi o aktywność fizyczną [zobacz więcej: Sen a regeneracja. Czy warto biegać po nieprzespanej nocy?].

Pamiętajmy, zjawiają się czasami pacjenci, którzy trenują 6-7 razy w tygodniu, są to pacjenci biegający rekreacyjnie, dodatkowo jeszcze pracujący np. w korporacji po 8-10 godzin. I to narastanie tego zmęczenia niestety prowadzi później do kontuzji. Więc dbanie o swój organizm, dbanie o swój sen, dobra nawadnianie, prawidłowa dieta to są oczywiście takie małe rzeczy, którymi też również tę regenerację możemy wspomóc. Ale przede wszystkim wydaje mi się, że po prostu robienie sobie odpoczynku i przerwy przynajmniej co kilka dni, jeden dzień, absolutnie bez biegania i bez innych treningów to jest fajna opcja na to, żeby, żeby tę regenerację przyspieszyć i dać sobie większego kopa następnego dnia do kolejnych biegów.

Czy i jak stosować elektrostymulator?

Elektrostymulator jest fajnym narzędziem do wspomagania pracy mięśniowej. Jeśli mamy gdzieś zaburzenia biomechaniki, które zostało wyłapane przez fizjoterapeutę, widzimy, że jest jakiś problem biomechaniczny, który warto poprawić, chcemy dodatkowo dopiąć mięsień, który ma pracować bardziej, to fajnie jest ten elektrostymulator faktycznie włączyć do treningu. Aktualnie są takie możliwości tych elektrostymulatorów, że nie potrzebują do tego żadnych kabli, podpinamy tylko dwie elektrody w miejscach, w których powinny być podpięte na mięśniu i ten elektrostymulator w czasie treningu dopina dodatkowo mięsień, pobudzając, zwiększając jego pobudliwość.

To jest fajna opcja, faktycznie w tym treningu uzupełniającym, jeśli chcemy gdzieś tam celowanie pracować, nad którymś mięśniem czy nad całą grupą mięśniową, to faktycznie warto ten elektrostymulator dodatkowo zastosować. Myślę, że nie warto biegać ze stymulatorem, chyba że stricte w treningu fizjoterapeutycznym, w treningu medycznym i mamy jakieś określony cel, bo samo bieganie z elektrostymulatorem nie ma większego sensu i nie prowadzi do niczego takiego sensownego. To jest rzecz, którą możemy uzupełniać trening.

Pamiętajmy, że nie możemy zastępować treningu elektrostymulatorem, to jest też bardzo ważne. Jeśli pracujemy z elektrostymulatorem, to pracujemy aktywnie, nie leżymy na kanapie przed Netflixem, włączamy elektrostymulatory i myślimy, że wszystko jest rozwiązane, bo tam te mięśnie zaczynają się spinać i wszystko ładnie pracuje.

Nie, to jest tylko pobudzenie mięśnia, ale pamiętajmy, że mięśnie, żeby prawidłowo pracowały, włączały się w prawidłowy sposób, muszą mieć sygnał z głowy, żeby ten sygnał z głowy uzyskać, musimy po prostu aktywnie pracować w czasie, w czasie elektrostymulacji.

Czy warto morsować i co daje to biegaczowi?

Morsowanie to też jest bardzo szeroki temat. Morsowanie też ujmuje w tym aspekcie bio-psycho-społecznym. Czy wzmacnia odporność? Niektóre badania pokazują, że tak, niektóre badania pokazują, że nie, że nie ma jakiegoś dużego wpływu na zwiększenie odporności. Myślę, że na pewno zwiększają naszą adaptację do zimna.

Jeśli jesteśmy biegaczami, wchodzimy w trening zimowy, to fajnie jest, może faktycznie włączyć trochę to morsowanie, żeby zaadaptować nasz organizm do niskich temperatur, czy planujemy może biegi wysokogórskie, gdzie temperatura jest faktycznie bardzo niska, biegamy w minusowej temperaturze, to morsowanie faktycznie adaptuje nasz układ neurologiczny, adaptuje nasz mózg i nasze ciało do tego, żeby, żeby lepiej sobie radzić z tym zimnem, które możemy spotkać w czasie biegania.

Tu również aspekt psychologiczny podobne do biegania, czyli endorfiny, które wydzielają się zaraz po morsowaniu. To jest coś, co pobudza nasz organizm. Niektórzy traktują to jako dodatkowy trening, jednak tętno wzrasta, hiperwentylacja po wyjściu z takiego z takiej lodowatej wody. Faktycznie, ten aspekt psychologiczny fajnie działa i jesteśmy naładowani energią i czujemy, że jesteśmy super zregenerowani. I to jest też dosyć ciekawe, że subiektywnie możemy to odczuwać jako fajną regenerację. Obiektywnie nie zawsze tak jest, ale faktycznie subiektywnie nasz organizm i nasza psychika lepiej na to działa. I ten aspekt społeczny, bo to też są też osoby, z którymi morsujemy. Jeśli ktoś może gdzieś tam w grupach, to są przyjaciele, z którymi możemy się spotkać i fajnie spędzić czas, a przy okazji zrobić coś dobrego dla swojego organizmu. Także myślę, że to są główne aspekty, te dobre morsowania.

Jakie znaczenie w bieganiu mają buty?

Jesteśmy społeczeństwem bardzo rozwiniętym i praktycznie większość czasu poza domem spędzamy w butach, więc stopy, nasze ciało jest przyzwyczajone do tego. Jestem absolutnie zwolennikiem tego, żeby jednak te buty używać do biegania, i żeby one jednak miały odpowiednią amortyzację i były odpowiednio dobrane. Mogą one oczywiście zniwelować w jakimś stopniu ryzyko niektórych kontuzji, może nie stuprocentowo. Też wiem, zdaję sobie sprawę z tego, że to nie jest tak, że im lepsza amortyzacja, im więcej tych systemów w butach i im bardziej miękkie buty, tym mniejsze ryzyko kontuzji. I absolutnie tak nie jest. Te buty muszą być po prostu dobrane do ciała naszego czy do naszej stopy.

Nie tylko do naszej stopy według mnie, bo to cała kończyna dolna, która gdzieś tam w przypadku jakiejś niewielkiej koślawości czy niewielkiej szpotawości, tymi butami tutaj możemy sobie troszeczkę uzupełnić sobie tę naszą strukturę i poprawić delikatnie w czasie biegania. Ale pamiętajmy, że buty nie są rozwiązaniem na wszystko. Jeśli mamy duże zaburzenia strukturalne czy problemy mechaniczne, to zwykłe buty do biegania niestety tego nie rozwiążą.

Tutaj, tak jak powiedziałem i tak jak we wcześniejszych pytaniach odpowiadałem, najczęściej trzeba po prostu wprowadzić dodatkowy trening, który będzie celowany na to, co nam dolega, czy jakie mamy deficyty, czy problemy biomechaniczne, a buty są do tego fajnym dodatkiem, który możemy też stosować w prewencji urazów i przyjemności biegania. Bo te buty muszą być oczywiście również wygodne. To nie może być tak, że ktoś dobierze nam buty, które kompletnie nam nie pasują, ale są świetne dla biomechaniki i musimy się w nich męczyć. Buty powinny być po prostu wygodne i prawidłowo dobrane do naszego organizmu czy do naszej stopy [zobacz więcej: Jak dobrać pierwsze buty do biegania?]. 

Ściana butów do biegania Sklep Biegacza Katowice

 

Sprawdź buty do biegania

 

Mam nadzieję, że rozwijałem przynajmniej część własnych wątpliwości. Tak, ja powiedziałem, że pytanie, które chcielibyście mi zadać i mam wielką, wielką nadzieję, że jeśli się spotkamy, to nie w gabinecie fizjoterapeuty, a może na jakichś ścieżkach biegowych.

Zobacz również:

Ocena: 5
Bestsellery Zobacz więcej

Bądź na bieżąco zapisz się do newslettera

Zapisz się