• Treningi
  • Testy
  • Dieta
  • Wydarzenia
27 Września 2021

Recenzja Mizuno Wave Rebellion – najszybszy samuraj z Osaki

Recenzja Mizuno Wave Rebellion – najszybszy samuraj z Osaki

Mizuno wreszcie stanęło do wyścigu. Przez ostatnie lata konserwatywni projektanci z Osaki raczej tylko przyglądali się walce innych potentatów branży biegowej o miano najszybszych butów świata. Gdy najpierw Nike, a potem ASICS, adidas, New Balance i Brooks zaczęli montować w swoich butach płytki z włókna węglowego, specjaliści z Osaki… spali spokojnie, przypominając, że Mizuno montowało specjalne płytki w swoich butach już od 25 lat.

Czas na zmiany

Faktycznie, ich flagowa technologia fali wave technology opierała się na profilowanej płytce montowanej w podeszwie środkowej butów biegowych Mizuno. Niestety, te płytki wykonane były z poliuretanu, albo z elastomerów Pebax, które wprawdzie przez lata wyróżniały buty Mizuno na tle konkurencji, to jednak z chwilą nadejścia dzisiejszej  ery carbonu zostały w tyle, nie mając szans w rywalizacji z carbonową elitą rynku biegowego.

W końcu jednak i konstruktorzy w Osace zrozumieli, że najlepsza nawet pianka amortyzująca oraz plastikowa płytka (wave) nie mają szans w starciu z szybko podbijającym rynek carbon-em, który w międzyczasie zaczęto już montować nie tylko w butach startowych, ale również w terenowych (np. The North Face).

Nową, lekką i bardzo responsywną piankę Mizuno już miało, to –  Enerzy Foam, którą biegacze chwalili za miękkość i dobre właściwości amortyzacyjne. Trzeba było tylko dodać do tego ten drugi, kluczowy element nowoczesnej podeszwy środkowej buta biegowego, czyli sztywną i mocną płytkę zapewniającą tzw. napęd, a więc wyjątkowo dynamiczne odbicie. Tak też się stało, z tym że fachowcy z Osaki zamiast carbonu, wybrali włókno szklane i w ten sposób powstał całkowicie nowy but w ich stajni, czyli Mizuno Wave Rebellion.

To co go wyróżnia na tle pozostałych butów Mizuno to wspomniana płytka wave wzmocniona włóknem szklanym na całej swojej długości. W rezultacie, miał powstać but o nieprzeciętnie wysokim zwrocie energii oraz doskonałym przetoczeniu, skądinąd jednej najmocniejszych zalet marki Mizuno w butach biegowych. I co z tego wyniknęło? 

Buty Mizuno Wave Rebellion J1GC211783

Sprawdź Mizuno Wave Rebellion


Miałem okazję się o tym niedawno przekonać, kiedy włożyłem testowe Rebelliony na nogi i...pobiegłem przed siebie. Przyznam szczerze, że dość niecierpliwie czekałem na możliwość przetestowania tego buta, gdyż obiecywałem sobie po nim naprawdę sporo.

Wiedziałem bowiem już wcześniej, że włókno szklane stosowano od lat w niezwykle elastycznych i mocnych tyczkach, używanych w skoku o tyczce. Podejrzewałem więc nie bez podstaw, że "efekt Rebellion'a" może być dla mnie zaskakujący. Ale o wszystkim po kolei.

Pierwsze wrażenie

Ten but naprawdę może się podobać (z wyjątkiem jednego elementu). Jest smukły, zgrabny, lekki (jego waga to 230 g w rozm. samplowym czyli 42,5 EU) i w ładnej kolorystyce przynajmniej ten, którego otrzymałem. A do tego, jak przystało na markę Mizuno, nader starannie wykonany. Poza tym jego sylwetka już na pierwszy rzut sprawia wrażenie, iż może być naprawdę szybki.

Jedyny element, który jeszcze przed włożeniem buta na stopę nie wzbudził mojego entuzjazmu to jego przedziwny język – jakiś cienki, stanowczo zbyt duży, a do tego za bardzo wystający ponad kołnierz buta, co może sprawiać problemy w trakcie szybkiego biegu.

Lecz tak naprawdę od pierwszego kroku skupiałem się głównie na tym, aby obserwować jak sobie radzi owe włókno szklane w podeszwie Rebelliona. No i muszę przyznać – radzi sobie! :)  

Krzysztof Szwedzik

W trakcie biegu w tempie rekreacyjnym but wydaje się dosyć sztywny, co jest przypadłością prawie wszystkich butów z wszelkiego typu płytkami carbonowymi, kompozytowymi, itp. Ale jak się już nabierze prędkości, to wspomniane płytki zaczynają pokazywać co potrafią i można zrozumieć dlaczego są dzisiaj montowane w podeszwach najszybszych butów biegowych świata.

Mizuno Rebellion "wchodzi" na wysokie obroty równie sprawnie i przy tempie biegu w okolicach 4 min/km uczucie sztywności znika, a każdy krok zaczyna być czystą przyjemnością. Poza tym but w trakcie biegu wydaje się lekki, szybki i mocny, choć w ogólnym odczuciu nadal pozostaje dosyć twardy. Mnie osobiście, bardzo przypominał wrażenia z biegania w butach ASICS Metaracer. Wtedy też było lekko, szybko i…twardo.

Skąd dynamika?

Przyczyną owej twardości Rebelliona jest umieszczona w jego podeszwie środkowej płytka falista wykonana z ziaren rycynowych oraz nylonu wzmocniona dodatkowo włóknem szklanym. Dzięki temu innowacyjna płytka jest o wiele mocniejsza i ponad 10 razy bardziej dynamiczna – według konstruktorów Mizuno – od płytek z elastomerów Pebax stosowanych w innych modelach z technologią Wave. 

Ta zwiększona responsywność Rebelliona pod stopami wynika zarówno z nowych materiałów, jak i samego kształtu nowej płytki, którą umieszczono na prawie całej długości buta, aż do przedniej części stopy, gdzie rozdziela się na dwie części.

Buty Mizuno Wave Rebellion J1GC211783

Sprawdź ofertę Mizuno


To właśnie ten kształt innowacyjnej płytki zapewnia Rebellionowi tak dynamiczne odbicie, które będzie szczególnie odczuwalne dla tych, którzy biegają na śródstopiu, a także bardzo płynne przetaczanie stopy. Poza tym, za każdym razem zauważałem, że Rebellion potrzebował paru kilometrów biegu, żeby się „rozgrzać” i „zmiękczyć” pierwsze wrażenie tej zbytniej twardości. Za to później, im dalej w las, czyli… asfalt tym było coraz przyjemniej. 

Wzmocniona włóknem szklanym płytka została umieszczona pomiędzy dwoma warstwami najnowszej pianki amortyzacyjnej Mizuno – Enerzy Lite, która jest bardziej miękka i responsywna od standardowej pianki Enerzy. W skali gęstości pianek amortyzacyjnych jej twardość wynosi 45C przy standardowej twardości podeszwy środkowej na poziomie 55C. Dodajmy jeszcze, że istnieją też pianki amortyzacyjne, których twardość wynosi 25C, czyli są miękkie jak pierze oraz takie, u których ten parametr sięga poziomu 85C, co oznacza, że są twarde jak… drewno.

Z powyższego wynika, że pianka Enerzy Lite nie jest jakoś przesadnie miękka, co niestety daje się mocno zauważyć już po kilkunastokilometrowym biegu w nowym Rebellionie. O pluszowej amortyzacji kultowego Mizuno Ridera nie ma tutaj mowy, co szybko odczułem na własnych stopach. Pod tym względem, Mizuno Rebellion w obecnej wersji nie jest z pewnością butem na maraton. Na królewski dystans jest jeszcze zdecydowanie za twardy.  

Cholewka – niekoniecznie ideał

Cholewka Rebelliona ma również swoje wady i zalety. Przede wszystkim jest przewiewna i bardzo dobrze oddycha. Materiał z którego została wykonana jest miękki, komfortowy w dotyku i co warte podkreślenia pochodzi w znacznym stopniu z recyklingu. Wyprofilowany zapiętek Rebelliona jak przystało na markę Mizuno świetnie trzyma stopę i nie ulega w czasie biegu żadnym odkształceniom w związku z czym, każde lądowanie stopy o podłoże jest pewne i bezpieczne.

Buty Mizuno Wave Rebellion J1GC211783

Tyle o głównych zaletach. A wady? Też niestety są. Moim zdaniem przednia część cholewki jest źle wykrojona. Po pierwsze, jest za wąska w samych palcach co może sprawiać problemy z palcami (oraz paznokciami) dla osób o szerszym rozstawie palców (np. stopa rzymska). Ja akurat mam stopę grecką (czyli węższą), ale i tak obtarłem sobie trzeci palec lewej stopy już na drugim, dłuższym biegu. Po drugie, wspomniana cholewka w samym śródstopiu jest stanowczo zbyt obszerna.

Chcąc mieć dobre trzymanie i kontrolę stopy, co jest przecież niezwykle ważne w trakcie szybkiego biegu, trzeba ją bardzo mocno związać, co z kolei powoduje, że materiał cholewki brzydko się marszczy i rozciąga. To zaś prowadzi do wniosku, że materiał obecnej cholewki jest zanadto rozciągliwy i nie daje gwarancji należytego trzymania szczupłej stopy na śródstopiu.

Mizuno Wave Rebellion – hybryda

Co z tego wszystkiego w końcu wynika? Przede wszystkim to, że Rebellion jest krokiem Mizuno we właściwą stronę, gdyż jest to but, który już teraz ma spory potencjał biegowy, pod warunkiem, że japoński potentat z Osaki się zdecyduje, jakim butem Rebellion ma ostatecznie być?

Butem startowo-wyścigowym czy też tempowo-treningowym? Bo ta obecna, pierwsza edycja tego buta, jest jakąś hybrydą, która „zawisła” gdzieś pomiędzy tymi, dwoma kategoriami. Ale poza wszystkim, odniosłem wrażenie jakby nowy Rebellion był jeszcze butem w fazie prototypu, który wypuszczono na rynek głównie po to, żeby zebrać z tego rynku cenny feedback i dokonać stosownych poprawek i ulepszeń przed rozpoczęciem masowej produkcji tego buta.

Jak będzie dalej czas pokaże, niemniej materiał do przemyśleń dla specjalistów z Osaki już jest. Te podstawowe elementy do poprawy to: konieczne „zmiękczenie” buta poprzez dodanie większej ilości pianki Enerzy Lite lub innej, jeszcze bardziej miękkiej oraz przeprojektowanie przedniej części cholewki i zastosowanie mniej rozciągliwego materiału. No i w końcu poprawienie tego, okropnego języka, który dzisiaj bardziej przypomina wielki chips ziemniaczany, niż wygodny język współczesnego buta biegowego.

Krzysztof Szwedzik 
Doradca klienta
Sklep Biegacza Warszawa-Powiśle

Bestsellery Zobacz więcej

Zapisz się do newslettera i odbierz 10% rabatu na pierwsze zakupy!

Zapisz się