• Treningi
  • Testy
  • Dieta
  • Wydarzenia
16 Listopada 2020

ASICS MetaRacer - szybki jak... miecz samuraja

ASICS MetaRacer - szybki jak... miecz samuraja

Tym razem projektantom z japońskiego miasta Kobe udało się stworzyć buta o którym będą mogli śnić szybkobiegacze na całym świecie. Może on również spędzać sen z powiek biegowej konkurencji, bo jest naprawdę bardzo dobry, a przede wszystkim piekielnie szybki.

ASICS Metaracer, bo o nim jest tu mowa, już na pierwszy rzut znacząco różni się od większości kolekcji butów tej marki. Jest nie tylko bardzo smukły, ale również elipsoidalnie wygięty oraz niebywale lekki, nawet wśród tzw. startówek. Do tego pierwsza edycja tych butów jest w niebezpiecznie pomarańczowej kolorystyce Sunrise Red, mającej symbolizować Kraj Wschodzącego Słońca oraz jego stolicę Tokio, gdzie miały zostać rozegrane latem 2020 r. Igrzyska Olimpijskie.

Ostatecznie zostały one przełożone na kolejny rok, ale premiera nowego buta ASICSa się odbyła i trochę zamieszała w elitarnym gronie najszybszych butów biegowych świata, gdzie ASICS Metaracer od razu trafił. No bo nie ma co ukrywać, że jest but wyjątkowy nie tylko z powodu rzucającego się w oczy koloru, ale także pod wieloma innymi względami.

Przede wszystkim ten but ma to COŚ, o czym marzą od dłuższego czasu wszyscy szybkobiegacze na całym świecie, czyli płytkę z włókna weglowego (carbon) nadającą niesamowitej energii i siły wybicia. Ta płytka rzeczywiście "robi robotę" i działa jak napęd w samochodzie zwłaszcza jak się szybciej jedzie... Czytaj –biegnie.

Karbonowe szaleństwo wybuchło w 2017 roku, kiedy firma Nike wyposażyła w taką płytkę buty Eliuda Kipchoge, który próbował w nich złamać barierę 2 godzin w maratonie na włoskim torze Monza. Wtedy ta sztuka się nie udała (zabrakło 26 sekund), ale legenda powstała i wszyscy szybkobiegacze zapragnęli mieć buty z karbonową płytką. A ponieważ popyt kreuje podaż, to dzisiaj prawie wszyscy czołowi producenci butów biegowych na świecie mają już w swojej ofercie "carbonowe" cuda (patrz tabela poniżej).  

Karbonowa elita wyścigowego świata

Model

Wysokość pięta/palce

(mm)

Waga

(g)

Drop

(mm)

Nike Air Zoom AlphaFly Next%

40/36

227

4

Asics Metaracer

24/15

190

9

Nike ZoomX VaporFly Next%

40/32

187

8

New Balance Fuelcell TC

30/20

264

10

adidas Adios PRO

39/31,5

236

8,5

HOKA Carbon X

35/30

247

5

Nike Air Zoom Tempo Next% *

46/36

279

10

* - płytka z kompozytu węglowego

Co daje płytka węglowa?

W tak zwanym międzyczasie, badania naukowe dowiodły, że płytka z włókna węglowego umieszczona w podeszwie buta biegowego ma poza dynamicznym wybiciem jeszcze inne zalety. Okazało się bowiem, że sztywne tego typu płytki znacząco zmniejszają ryzyko kontuzji, gdyż wspierają naturalną pracę stawu skokowego i ułatwiają fazę przetaczania stopy.

Chronią również przed kontuzją część śródstopia odpowiedzialną za wybicie (m.in. staw MTP, czyli śródstopno-paliczkowy). Poza tym, wyraźnie stabilizują ruch całej stopy ograniczając możliwość jej rotacji wewnętrznej, będącej główną przyczyną większości kontuzji wiązadeł stawu skokowego. Ale zostawmy te anatomiczne rozważania i  powróćmy do naszego, wściekle pomarańczowego, japońskiego bohatera.

Z powyższego zestawienia wynika, że nawet wśród "karbonowej" wyścigowej elity ASICS Metaracer jest zdecydowanie jednym z najlżejszych butów. Podawane przez producenta 190 gram całkowitej wagi buta to naprawdę bardzo mało. W końcu, lekkoatletyczne kolce są niewiele lżejsze. Natomiast zupełnie odwrotnie jest z tzw. dropem, gdzie Metaracer plasuje się w gronie butów o najwyższej wartości. Jest też zdecydowanie najniższym butem z całej elity, co uprawnia do przyznania mu dawno nie używanego określenia - minimalistyczny. Pod tym względem, Metaracer zauważalnie odbiega od grubych poduszek znanych z Nike AlphaFly czy też adidas Adios PRO.   

Asics MetaRacer

Podeszwa MetaRacer

Oprócz płytki z włókna węglowego na podeszwę MetaRacera składają się również najlżejsza pianka amortyzacyjna ASICS, czyli FlyteFoam® oraz uzupełniająca ją technologia Guidesole™. Mówiąc dokładniej, FlyteFoam® wykorzystuje organiczne super włókna, dzięki czemu zachowuje lekkość, sprężystość oraz dużą trwałość. Pianka FlyteFoam® nie odkształca się jak większość tradycyjnych pianek EVA stosowanych w podeszwach środkowych butów biegowych. Natomiast wspomniany system Guidesole™ charakteryzuje się zakrzywionym kształtem podeszwy oraz dość sztywną konstrukcją jej przedniej części.

Zapewnia to mniejsze zgięcie kostki i lepszą amortyzację, co zwiększa wydajność biegacza i zapobiega niepotrzebnemu napięciu mięśni stóp i nóg. Należy też wspomnieć o podeszwie zewnętrznej MetaRacer wykonanej z Wet Grip® - czyli ultralekkiej, niesamowicie przyczepnej gumy będącej specjalną mieszanką organicznych i nieorganicznych komponentów zapewniających doskonały kontakt z podłożem, nawet na mokrej nawierzchni. Całości dopełnia znakomicie oddychająca cholewka, ze specjalną perforacją z przodu poprawiającą cyrkulację powietrza oraz termoregulację.

Cholewka

Przejdźmy teraz do tego, jak to wszystko działa w praniu..., czyli w bieganiu. Jeżeli chodzi o cholewkę to jest mój pełen zachwyt! To chyba jedna z najlepiej oddychających cholewek butów biegowych, jakie kiedykolwiek miałem na stopach. Jest w dodatku miękka, miła w dotyku i nigdzie się nie marszczy. Za to niezwykle szybko układa się do stopy i jest na tyle komfortowa, że można w niej biegać nawet boso, co zresztą sam sprawdziłem.

Siateczkowa cholewka MetaRacer została tak dobrze wykonana, że zapewniając dość szeroki zakres ruchów stopy naprawdę dobrze ją trzyma. Poza tym, nawet w trakcie bardzo szybkiego biegu język w bucie nigdzie się nie przemieszcza, a sznurówki również się nie rozwiązują i cała cholewka pozostaje wciąż świetnie dopasowana.

Czas na bieganie

Rozpędzanie się w MetaRacer przychodzi niebywale łatwo. Buty błyskawicznie nabierają prędkości, a co naprawdę w tym względzie potrafią można odczuć biegając w tempie 4 min/km lub szybszym. Wtedy ultralekkość MetaRacer zdaje się prawie całkowicie zanikać... :) Natomiast carbonowa płytka umieszczona w przedniej części buta dostarcza naprawdę mocnego wybicia, choć trzeba przyznać, że i również odczuwalnej twardości oraz sztywności pod stopą.

Asics Metaracer

Mimo tego, dzięki elipsoidalnej podeszwie przetaczanie stopy odbywa się bez zbędnego wysiłku, a robienie podbiegów w Metaracer to po prostu czysta przyjemność. But jest stabilny i zapewnia pełną kontrolę nad podłożem, na co niewątpliwy wpływ ma jego niewielka (w porównaniu z konkurencją) wysokość. Z kolei, bardzo pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie znakomita przyczepność tego buta, zwłaszcza, że praktycznie całkowicie płaska podeszwa zewnętrzna Metaracer zupełnie nie sprawia takiego wrażenia. Tymczasem nawet na mokrym asfalcie, przyczepność tych butów była absolutnie bez zarzutu.

But doskonały?

Krótko mówiąc, wszędzie same plusy. Ale czy w związku z tym, ASICS Metaracer jest butem w już pełni doskonałym? W mojej opinii, jeszcze nie i aby takim został wymaga kilku poprawek. Przede wszystkim, trudno mi zaakceptować jego minimalizm, który został zapewne podyktowany troską o jego, jak najniższą wagę.

Tymczasem, waga Metaracer-ów nawet w kategorii najszybszych startówek należy do najniższych i dodanie większej ilości pianki FlyteFoam niewiele by tą wagę zwiększyło. Dodałoby natomiast większej miękkości tak potrzebnej w biegu na długim dystansie. Dlatego też właśnie z tego powodu nie założyłbym ich na start w maratonie. Jest dla mnie zbyt twardy, zwłaszcza w porównaniu z wyścigowymi, maksymalistycznymi bolidami spod znaku "łyżwy", bądź też "trzech pasków".

Minimalizm Metaracer sprawia również, że nie jest to zdecydowanie but dla cięższych biegaczy, czyli ważących dajmy na to, powyżej 75 kg. Dla takich biegaczy, pomarańczowy "samuraj" z Kobe okaże się zbyt twardy, a jego delikatna budowa oraz wyjątkowo niska waga raczej nie gwarantują dużej wytrzymałości i trwałości tych butów, co wydaje się o tyle istotne, że Metaracer wcale mało nie kosztuje (pierwotna cena to 840 zł).

Asics Metaracer

Uważam również, że projektanci ASICSa za mało odważnie podeszli do kwestii dropu Metaracer. Aktualny, 9 mm drop można by z powodzeniem obniżyć do około 5-6 mm, przez co but nabrałby jeszcze bardziej wyścigowego charakteru. Tym bardziej, iż nie ma co ukrywać, że jest to model dla zaawansowanych biegaczy, a nie dla niedzielnych amatorów truchtania w komfortowym dla siebie tempie.

Mimo powyższych uwag, ASICS Metaracer to z pewnością but zasługujący na szczególną uwagę, nie tylko za sprawą swojego ultrapomarańczowego wyglądu. Jest to bowiem świetna propozycja dla wszystkich biegaczy wagi lekkiej, którzy marzą o nowych rekordach życiowych na dystansach do półmaratonu włącznie. Nie mam żadnych wątpliwości, że ten szybki jak samurajski miecz, najnowszy but startowy ze stajni ASICS, może im w tym skutecznie dopomóc.

Krzysztof Szwedzik
Doradca klienta Sklep Biegacza - Warszawa Powiśle    

Bestsellery Zobacz więcej

Zapisz się do newslettera i odbierz 10% rabatu na pierwsze zakupy!

Zapisz się