Artykuły, recenzje, testy

Nike ZoomX Invincible Run – nowe znaczenie miękkości

25 luty 2021

Od dłuższego czasu wyczekiwałem na premierę nowego modelu Nike. Pierwsze szkice widziałem już w zeszłym roku, choć jeszcze bez szczegółów. I wreszcie stało się, światowa premiera Nike ZoomX Invincible Run odbyła się 18 lutego 2021 r.

Zastanawiałem się czy Nike zrobiło coś, co mnie jeszcze byłoby w stanie zaskoczyć. W którą stronę poszli ze swoim nowym modelem przedstawianym jako „całkowicie nowy but stworzony od podstaw”?

Interesowała mnie jego amortyzacja. Ciekawość wzrosła po opublikowaniu informacji, o tym, że będzie zawierał piankę ZoomX, która dotąd zarezerwowana była głównie dla modeli startowych, elitarnych, czyli Vaporfly Next% i Alphafly Next%.

Jak sprawdzi się pianka ZoomX w bucie o innym przeznaczeniu? Nike Invincible ZoomX Run to buty reklamowane jako uzupełnienie treningowe, dedykowane głównie do codziennego treningu. Miałem okazję sprawdzić czy faktycznie takie są. Jakie są moje wrażenia po blisko 100 km?

Nike ZoomX Invincible Run Flyknit  CT2228-001
 

Pierwsze wrażenie

Gdy dotarła do mnie paczka z butami nie czekałem długo, żeby ją rozpakować. Po otwarciu pudełka muszę powiedzieć, że Nike rzeczywiście mnie zaskoczył. W oczy rzucają się... dość topornie i masywnie wyglądające buty.

Akurat w tym momencie na nogach miałem buty Hoka, czyli z zasady buty charakteryzujące się wysoką amortyzacją. Po założeniu Nike nastąpiło pierwsze pozytywne i bardzo mocne zaskoczenie. Okazało się że buty są dla mnie dużo miększe niż Hoka, które traktowałem jako lidera w tej kategorii. 

Drugie zaskoczenie, to waga butów. Pomimo swej dużej wizualnej objętości wydawały mi się dość lekkie. Podawana przez Nike waga samplowego buta w rozmiarze 8,5US to 314g przy dropie 9mm. Sprawdziłem to i zważyłem testowany przeze mnie model. But w moim rozmiarze (9,5US) pokazał wagę 282g, mniej niż podaje marka, co było całkowicie zgodne z moimi odczuciami.

Cholewka to flyknit, ale wygląda bardziej jak zwykła, przewiewna siateczka z błyszczącego włókna, niż słynna oddychająca i elastyczna dzianina Nike. Natomiast dla mnie zdecydowanym plusem jest wykorzystanie poliestrowej nici uzyskiwanej z recyklingu plastikowych odpadów, tkanej w ten sposób, że w procesie produkcji zużywa się o wiele mniej materiału (powoduje to powstawanie o 60% mniej odpadów w porównaniu do tradycyjnej technologii). Czy ma to znaczenie dla biegania? Oczywiście że nie, ale ma znaczenie dla środowiska.  

Nike ZoomX Invincible Run Flyknit CT2228-001

Istotą Nike Invincible jest znana z innych modeli, wspomniana już, pianka ZoomX, która wchodzi w skład całej podeszwy środkowej. Pianka ma za zadanie świetnie amortyzować, ponadto jest sprężysta, ultralekka i miękka.

Czas na bieganie

Na pierwsze bieganie wybrałem się w słoneczny i ciepły lutowy dzień. Podłoże mieszane (zarówno asfalt, jak i ścieżki szutrowe) pokryte było topniejącym śniegiem. Bieg był przyjemny. Główne odczucia to: wysoka amortyzacja, wygoda i komfort, a także bardzo dobre dopasowanie buta do stopy. 

Producent podaje, że pianka zoomx daje 85% zwrot energii. Oczywiście w takich warunkach jest to niemierzalne, ale rzeczywiście czułem wysoką responsywność buta i wsparcie w każdym kroku. Podeszwa środkowa ma szeroką podstawę w przedniej części, a przez kształt kołyski ułatwia płynne przenoszenie ciężaru z pięty na palce, co wpływa na wygodę i stabilność. 

 Łukasz Kołodziej

But pozwala na płynność ruchu podczas przesuwania stopy i jej amortyzację w kontakcie z podłożem. Dodatkowe wsparcie zapewnia plastikowa osłona mająca funkcje panelu wspierającego wokół pięty. Znaczna ilość wyściółki, zarówno po wewnętrznej, jak i zewnętrznej stronie buta tworzy zapiętek, który bardzo dobrze otula piętę i trzyma ją w „ryzach”.

Przez chwilę miałem wrażenie zbyt dużego dopasowania, wręcz blokady na pięcie, co powodowało delikatny dyskomfort. Jednakże uczucie to po przebiegnięciu kilkuset metrów przestało mi przeszkadzać. Po biegu nie miałem żadnych otarć. Chcę jednak zauważyć że mam wąskie stopy i nie wiem, czy to dość mocne dopasowanie na pięcie nie spowoduje otarć u biegaczy o szerszej budowie stopy. 

Nike ZoomX Invincible Run Flyknit

Po moich testach mogę powiedzieć, że Nike Invincible dają uczucie biegu, którą porównałbym do używania trampoliny, a jednocześnie wraz z odbiciem czuje się  bezpieczną miękkość i absorpcję wstrząsów. Doceniłbym też bieżnik buta o "waflowej" konstrukcji, który okazał się bardzo przyczepny i nie powodujący poślizgnięć na stosunkowo trudnym i mokrym podłożu.  

Nike ZoomX Invincible Run Flyknit

Czułem się w tych butach bezpiecznie i całkiem stabilnie, chociaż zdarzały się momenty w których pianka "uginała się" aż za bardzo. Moim zdaniem Nike Invicnible to bardzo ciekawa kombinacja amortyzacji i sprężystości, rzadko można mieć obie funkcjonalności w jednym bucie.  

Zaskoczenie?

Podsumowując, czy Nike zaskoczył mnie modelem Invincible? Zdecydowanie tak i zdecydowanie mogę powiedzieć że będzie to jeden z najczęściej zakładanych przeze mnie butów na dłuższe wybieganie. Czy jest to mój faworyt wyglądu buta sportowego? No cóż, przyznam że ten but mi się wizualnie nie podoba, to nie jest mój styl.

W butach sportowych biegam, ale też pracuję, spędzam czas wolny czy chodzę na zakupy. Oczywiście każda aktywność oznacza dla mnie inny model buta na stopach. Jednakże marce Nike nie mogę odmówić jednego, model Invincible Run jest stosunkowo uniwersalny, a jednocześnie rewelacyjnie miękki! Na pewno podniosą się głosy, że ta miękkość kosztuje, i tak, to prawda, cena tego modelu jest stosunkowo wysoka. 

Dla kogo?

Dla kogo wg mnie ten but nie jest przeznaczony? Na pewno nie jest on dedykowany dla Ciebie jeśli planujesz pobijać własne rekordy. Ten but Ci tego nie zapewni.

Komu wobec tego polecam model ze stajni Nike? Są to zdecydowanie buty dla biegaczy początkujących, jak i średniozaawansowanych, lubiących biegać dla samej przyjemności biegania, ceniących sobie wygodę oraz bezpieczeństwo. Jest to typowy „klepacz” kilometrów, który ma zapewnić maksymalny komfort użytkowania.

Myślę też, że jest to konkurent dla mocno amortyzowanych butów. Będzie świetną alternatywą dla modeli takich jak: Hoka Clifton/Bondi, New Balance 1080, Brooks Glycerin, czy kolejna odsłona, kultowego już adidas Ultraboost.

Nasuwa mi się też myśl odnosząca się do Nike Vomero, które to zawsze było modelem z bardzo dużą amortyzacją, tutaj jednak pod kątem amortyzacyjnym Invincible zostawia Vomero w tyle...

Moje odczucia po bieganiu w tym bucie przekonują mnie, że Nike ZoomX Invincible Run Flyknit namiesza na rynku butów z duża amortyzacją. Jednak z doświadczenia wiem, że opinia to jedno, a praktyka drugie... Jeśli nie spróbujesz, to się nie przekonasz!

Łukasz Kołodziej
Sklep Biegacza Katowice

 

Ocena: 4.9