Artykuły, recenzje, testy

Recenzja Asics Trabuco Max - pozytywne zaskoczenie

2 marca 2021

Zacznijmy od początku. Trabuco Max to buty w teren i to nie z tych nadających się od czasu do czasu na asfalt. Wysokość kołków (5mm) skutecznie skraca ich żywotność w mieście. Amortyzacyjnie to najwyższa półka, więc jest to oczywiście but treningowy, co nie oznacza, że nie można w nim startować. Oznacza to prostu, że z łatwością znajdziemy coś lżejszego (Trabuco Max w rozmiarze 44 EU waży 310g).

Poza tym jest to but neutralny, w odróżnieniu od modelu Gel-Trabuco (wcześniej Fuji-Trabuco), który nieprzerwanie od lat (w tym roku 9. edycja) jest jednym z niewielu z terenowych butów ze stabilizacją. Mamy więc do czynienia z solidną treningówką na najdłuższe wybiegania, lub dla osób lubiących dużo piany pod stopą, bo tej znajdziemy tu naprawdę sporo.

Asics Trabuco Max 1011B028-003

Choć to nowy model to Asics dokonuje tu zwyczajnego przeszczepu technologii, które wcześniej przyjęły się w butach asfaltowych. Konkretnie mam na myśli linię zapoczątkowaną modelem Metaride i technologie Guidesole (łódeczkowaty kształt podeszwy, obniżony drop). Właśnie to widać od razu patrząc na Trabuco Max. But w budowie zbliżony jest najbardziej do modelu Glideride, dzieli z nim nawet  ten sam 5 mm drop.

Wygląd i technologie

Trabuco Max wyglądają masywnie i drapieżnie zarazem m.in. dzięki zadartemu noskowi. Jak większość Asicsów posiadają bardzo sztywny zapiętek, miękki od wewnątrz, z dużą ilością gąbki. Cholewkę wykonano z dwuwarstwowej siatki mesh, nie jest ani specjalnie przewiewna, ani też nie grzeje stopy.

Od zewnątrz posiada jednak sporo drukowanej 3D gumy, dzięki czemu jest dodatkowo wzmocniona. Nadruk chroni także palce tworząc otok wokół nich. To czego w Asicsie nie widzieliśmy wcześniej to system wiązania. Nie mamy tu standardowych sznurówek, a tylko pojedynczą żyłkę zakończoną zaciskiem. Całość do złudzenia przypomina system Quicklace występujący w butach Salomon, na języku znajdziemy kieszonkę, w której po zasznurowaniu możemy wszystko dyskretnie ukryć. 

Asics Trabuco Max 1011B028-003

Jest to o tyle dobrze przemyślane, że po zaciśnięciu mamy swobodny dostęp do kieszonki. To detal który cieszy, bo wiem z własnego doświadczenia, że w niektórych butach system ten nie sprawdza się w 100%.

Choć wszystko to pozwala zaoszczędzić trochę czasu, to trzeba przyznać, że wyznawcy bezpieczeństwa i podwójnego węzła mogą kręcić nosem. Kolejnym miłym dodatkiem są dwa mocowania na stuptuty: metalowa sprzączka na przodzie i rzep na pięcie.

Co do samej podeszwy to poza mocno łódeczkowatym kształtem (o tym jak się sprawdza w biegu za chwilę) znajdziemy tu bardzo dużo pianki Flytefoam. Jej ilość jest wystarczająca abyśmy nie musieli martwić się o amortyzację.

Bieżnik wykonano z gumy ASICSGRIP, która zapewnia przyczepność szczególnie na mokrych i śliskich nawierzchniach. Kołki umieszczono wielokierunkowo zapewniając bezpieczeństwo zarówno na zbiegach jak i podbiegach. Ich wysokość (5mm) świadczy o tym, że powinny sobie poradzić nawet w dość grząskim terenie. W podeszwie nie znajdziemy za to żadnej płytki ochronnej przeciwko ostrym kamieniom, funkcję ma zapewne pełnić duża ilość pianki.

Czas ruszyć w teren

Jeśli miałbym Trabuco Max do czegoś porównać to byłby to właśnie wspomniany wcześniej model Glideride. Trabuco Max zapewnia ten sam ogromny komfort w biegu i pewne trzymanie stopy. Mocno terenowy bieżnik nadaje mu agresywny charakter i sprawia, że nie obawiamy się braku przyczepności w terenie.

Karol Nowakowski Sklep Biegacza Warszawa Powiśle

Miałem okazję go testować głównie w mniejszym lub większym śniegu (również tym na kostce brukowej), a także na zmarzniętym gruncie. W tych warunkach pewnie stawiałem kolejne kroki i nie ślizgałem się (oczywiście jeśli pod śniegiem nie krył się lód).

“Kołyska” zapewniała płynne przetoczenie stopy, a wraz z pianką Flytefoam, solidne wybicie odciążając równocześnie nasze łydki - naprawdę to poczujecie. I mówcie co chcecie, ale taka konstrukcja buta sprawia, że zużywamy mniej energii i chętniej sięgamy po kolejne kilometry. Technologia Guidesole działa. Po prostu. 

Ale żeby nie było zbyt kolorowo, cała ta walka obliczona na coraz płynniejsze przetoczenie sprawia jednocześnie, że Trabuco Max kiepsko nadają się do szybkich, technicznych biegów. Brak im dostatecznej kontroli do wykonywania energicznych zwrotów. Jest to po prostu but do spokojnego nabijania dużej ilości kilometrów, idealny partner na terenowe rozbiegania.

Poza tym wysoka (4cm), mocno profilowana podeszwa nadaje się przede wszystkim dla osób ze stopą neutralną. Natomiast u osób mających problem z nadpronacją problem się tylko pogłębi. Jest to but na cieplejsze niż polska zima warunki - przy temperaturze sięgającej -12˚C bieżnik robił się twardy jak skała, tracąc przez to przyczepność.

Asics Trabuco Max 1011B028-003

Dla kogo?

Dla mnie Trabuco Max były pozytywnym zaskoczeniem, na trasie czułem się  pewnie i stabilnie, niezależnie od dystansu. Podeszwa trzyma się podłoża na bardzo przyzwoitym poziomie, a dzięki systemowi sznurowania i sztywnym zapiętkom stopa leży pewnie w bucie.

Karol Nowakowski Sklep Biegacza Warszawa Powiśle

Bieganie w Trabuco Max sprawiło mi dużo przyjemności. Nie jest to jednak but dla wszystkich. Przede wszystkim odradzałbym go osobom szukającym czegoś na trudne, techniczne szlaki, chcącym się pościgać lub o stopie z nadpronacją. Jeśli lubicie czuć teren po którym biegniecie, to także nie jest to but dla Was.

Sięgnąć za to powinni po niego ciężsi biegacze, a także wszyscy poszukujący dużej amortyzacji i bezpieczeństwa. Jest to także dobra propozycja dla biegaczy rozpoczynających swoją przygodę z trailem.

Karol Nowakowski 
Doradca klienta Sklep Biegacza Warszawa-Powiśle

Zdjęcia: Karolina Daniluk

Więcej: 

Buty do biegania w terenie: Asics Trabuco Max vs. Asics Gel-Trabuco 9. Czym się różnią?

 

Ocena: 3.6