Infolinia 89 506 55 01 Darmowa wysyłka* 2 lata gwarancji* 30 dni na zwrot*

Wszystkie zamówienia o wartości powyżej 200 pln, z dostawą na terytorium Polski, wysyłane są bezpłatnie. Dla zamówień o wartości poniżej 200 pln, koszt dostawy przedstawiony jest w tabeli. Koszt wysyłki towaru poza granice Polski, reguluje cennik dostaw


Sklep rozpocznie proces realizacji zamówienia w czasie nieprzekraczającym 24 godzin. Należy przez to rozumieć przyjęcie zamówienia oraz jego kompletowanie – niektóre produkty mogą bowiem znajdować się w różnych magazynach. Dostawa następuje w terminie od 1 do 4 dni roboczych, po złożeniu zamówienia, aczkolwiek dokładamy wszelkich starań, abyś otrzymał przesyłkę w jak najkrótszym terminie. Firmy kurierskie nie dostarczają przesyłek w dni wolne od pracy, w tym soboty i niedziele.

1. Reklamację z tytułu wady zakupionego produktu (jeżeli dokonałeś zakupu produktu od dnia 25.12.2014 r.) lub z tytułu niezgodności towaru z umową (jeżeli dokonałeś zakupu produktu przed dniem 25.12.2014 r.) możesz złożyć:
• bezpośrednio w sklepie stacjonarnym (lista sklepów dostępna tutaj) - w tym celu weź ze sobą reklamowany produkt, dowód zakupu (np. paragon, fakturę VAT) i na miejscu dopełnimy wszelkich formalności. 
• drogą wysyłkową na adres:
SZOPEX- Dutkiewicz sp. z o. o. sp. k.
Dział Reklamacji
ul. Likusy 13, 11-041 Olsztyn 
z dopiskiem "Reklamacja Sklep Biegacza"
- Pamiętaj, że nie przyjmujemy przesyłek za pobraniem.
2. W celu zgłoszenia reklamacji drogą wysyłkową możesz skorzystać z przykładowego formularza reklamacyjnego.
3. W każdym wypadku reklamacja zostanie rozpatrzona niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia jej zgłoszenia - o rozpatrzeniu poinformujemy zaś w wybrany przez Ciebie sposób.

Masz prawo odstąpić od zawartej umowy w terminie 30 dni bez podania jakiejkolwiek przyczyny. Termin do odstąpienia od umowy wygasa po upływie 30 dni od dnia, w którym otrzymałeś rzecz lub w którym otrzymała rzecz osoba trzecia przez Ciebie wskazana (inna niż przewoźnik).

W celu skorzystania z prawa odstąpienia od umowy, musisz poinformować nas o swojej decyzji w drodze jednoznacznego oświadczenia. Nasze dane znajdziesz na dowodzie zakupu lub w regulaminie.

Zachęcamy do skorzystania ze wzoru formularza odstąpienia od umowy. 

Aby zachować termin do odstąpienia od umowy, wystarczy, że wyślesz do nas informację dotyczącą wykonania prawa odstąpienia od umowy przed jego upływem. 

W przypadku odstąpienia od umowy zwrócimy Ci wszystkie otrzymane płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy do Ciebie. 

Zwrotu płatności dokonujemy niezwłocznie, a w każdym przypadku nie później niż w terminie 14 dni od dnia, w którym zostaliśmy poinformowani o odstąpieniu od umowy. Możemy się jednak wstrzymać ze zwrotem płatności do czasu otrzymania rzeczy lub do czasu dostarczenia nam dowodu jej odesłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi wcześniej.

Zwrotu płatności dokonamy przy użyciu takich samych sposób płatności, jakie zostały użyte w pierwotnej transakcji, chyba że wyraźnie zgodzisz się na inne rozwiązanie. Jeżeli w pierwotnej transakcji wybrano sposób płatności "gotówka przy odbiorze", zwrotu płatności dokonamy na wskazany przez Klienta numer rachunku bankowego. W każdym przypadku nie poniesiesz żadnych opłat w związku ze zwrotem płatności. 

Prosimy odesłać nam zwracany produkt wraz z wypełnionym formularzem zwrotu i fakturą na poniższy adres:

MAGAZYN ZWROTÓW
SZOPEX-DUTKIEWICZ 
sp. z o.o. sp. k. 
ul. Świętego Arnolda 5 Z
11-041 Olsztyn

Produkt proszę odesłać niezwłocznie, a w każdym razie nie później niż 30 dni od dnia w którym poinformowałeś nas o odstąpieniu od umowy. Termin jest zachowany, jeżeli odeślesz nam rzecz przed jego upływem.

Będziesz musiał ponieść bezpośrednie koszty zwrotu rzeczy. Pamiętaj, że dokonując zwrotu rzeczy odpowiadasz tylko za zmniejszenie wartości rzeczy wynikające z korzystania z niej w sposób inny niż było to konieczne do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy.


biegowi testerzy

Hokaina - Hoka ATR Challenger

  3 lutego 2017


Wyobraźcie sobie, że Lemmy Kilmister puka do nieba bram. Święty Piotr nie wie, co to ten Motörhead i co to za wąsacz, więc prosi, by mu ktoś wytłumaczył. Na pomoc przychodzi Bogusław Kaczyński...


Pamiętacie? To ten pan co w telewizji PRL-u opowiadał o ariach operowych i jarał się gruzińskimi wykonaniami Wesela Figara. A Lemmy? Lemmy to dla niego piekło w czystej postaci. Jedyne co mają wspólnego to to, że obaj nie żyją. 


Dziś ja jestem tym wypomadowanym typem w garniturze i opowiem Wam o wąsatej legendzie speed metalu. Z całą dozą uprzedzeń, preferencji, pokrzywionych gustów. Leżą przede mną bowiem buty, które godzą w moją wizję biegania górskiego tak, że na trzeźwo nie chciałem w nich biegać. A to przecież nie jest najgrubszy but z oferty Hoka One One. To nie jest najczarniejszy szatan, jaki mógł się trafić.



                 zdjęcie: Krzysztof Dołęgowski

Hoka ATR Challenger ma 31 mm pianki pod palcami, 26 pod piętą. Waży nieco ponad 280 g. Pokryto go przewiewną siatką. I przeznaczono na szlaki. Wedle mojego gustu jest o jakiś centymetr za gruby, bieżnik jest za płytki, a siatkę należałoby wymienić na jakiś kawał kuloodpornego nylonu. Bo zwykłem biegać poza szlakami, po kamieniach i liściach. Do tego reprezentuję markę Inov-8, która produkuje buty skrajnie odmienne od tego, co oferuje Hoka.


Jedziemy!

Najprościej byłoby się obrazić i nie znaleźć w nich nic sensownego. Ale przecież to nieuczciwe zakładać, że w tak szybko rozwijającej się firmie jak Hoka pracują sami debile. Tak się nie da. Coś tu musi być specjalnego, skoro szosowe modele Hoki stanowiły 5,8% na tegorocznym maratonie w Los Angeles (niewiele mniej niż New Balance i więcej niż Adidas). Nawet Salomon zdecycował się wypuścić na rynek parę modeli maksymalistycznych.


Idea jest taka – cała ta przerośnięta konstrukcja wynika z założenia, że bieganie przypomina nieco jazdę na rowerze górskim. A tam im trudniejszy teren, tym grubsze zakłada się opony. Ich zadaniem jest pochłanianie nierówności. I łagodzenie toru jazdy. Pianka jest lekka i miękka, dzięki czemu waga nie rośnie w sposób monstrualny. Do tego zastosowano niższy drop niż w szosówkach czy tradycyjnych modelach trailowych i dodatkowo ścięto nieco piankę z tyłu. W ten sposób zachowuje się część poprawnej techniki biegowej, nie łupie piętą o ziemię.


Stabilność

Aby jednak zachować stabilność tak wysokiego buta, trzeba było go poszerzyć i obudować nieco pianką po bokach – by stopa na nierównościach nie chciała wyjechać z cienkiej cholewki. Traci się również elastyczność i możliwość zaangażowania rozcięgna podeszwowego jako napędu.

Kiedy posłać je do piekła

To są oczywiście niuanse. Nikt nie udowodnił, że mocniejsza praca łydki w czasie biegu ultra przekłada się w jakikolwiek sposób na wynik. Gdy ruszyłem na łatwy szlak, czułem jak przyjemnie ugina się konstrukcja. Hoka to zdecydowane kanapy. Wygłuszają niewielkie nierówności jak nauszniki hałas. I przez dużą część treningu było fajnie. Na wąskich stopach cholewka dobrze się ułożyła i nie przemieszczała.


Bieżnik trzymał nieźle (postawiłbym mu czwórkę, gdybym uczył w gimnazjum). Wagi nie czuć za mocno. Na spokojne rozbieganie w tempie 5–6 min/km jak znalazł. Gdy pojawiło się trochę drobnych kamieni – rzeczywiście zauważyłem, że mogę się mniej skupiać na tym, gdzie stawiać nogi niż w moich ulubionych minimalistycznych x-talonach 200. Dodatkowe 13 mm pianki odwalało dobrą robotę. Niestety problemy pojawiły się, gdy kamienie urosły, szlak gdzieś znikł, a ja postanowiłem puścić się stromo w dół. Wówczas warstwa pianki nadal amortyzowała, ale stała się dziwnym ciałem obcym, którego nie mogłem kontrolować.


Wyższe położenie pięty sprawiło, że dźwignie działające na kostkę się wydłużyły i trudniej było mi zastabilizować nogę na zbiegu. Serio! Po raz pierwszy od dawna miałem zakwasy w mięśniach stabilizujących stopę. Zdarzyło mi się też dwa razy podwinąć kostkę na szczególnie technicznych „rympałach”. Może to kwestia braku adaptacji do nietypowego dla mnie buta, ale fizyka jest tu nieubłagana – jeśli podniesiesz kostkę do góry, będzie się łatwiej skręcać i poszerzanie buta niewiele pomoże. Nie bez powodu w Tatrach śmiejemy się z ludzi na obcasach. Dodatkowo wszelkie problemy biomechaniczne zostają w grubych butach uwypuklone. Jeśli pronujesz – w tym sprzęcie będziesz pronował jeszcze bardziej, więc pojawia się ryzyko kontuzji.


Pozostaje też kwestia trwałości pianki. Zwykle po 300–400 km już widać odkształcenia i uklepanie (wiem, bo robiłem takie badania na modelach szosowych). Sam zrobiłem w hokach tylko 80 km, więc ta cecha to tylko przypuszczenia.


Kiedy je hołubić

Ale, ale... nie każdy w drodze do sklepu po mleko zalicza zbieg o nachyleniu 30%, a wiele startów w ultra wymusza na zawodnikach (o ile są rozsądni), że w ogóle nie będą przekraczać lekkiego truchtu. Bieg 7 Dolin dla przykładu, pokonywany w 14 godzin to bardzo dobre poletko dla takich poduszkowców, podobnie jak łagodne szlaki UTMB pod zawodnikiem nastawiającym się na czas powyżej 30 godzin. Sprawdzą się też na wycieczkach biegowych i najdłuższych wybieganiach w czasie przygotowań do ultra.


Na mój (wypaczony) gust jest to but do zadań specjalnych. Długodystansowiec, którego szkoda drzeć po krzakach i maczać w błocie. To nie będzie dobre ani dla obuwia ani dla jego właściciela. Hoka sprawdzi się za to na najdłuższych treningach i startach. Jeśli szukasz szybkości, jeśli szukasz stabilności – zapomnij.

Krzysztof Dołęgowski
Test udostępnił Kingrunner ULTRA

Ocena: 4.8